Aktualnie przeglądane: Strona główna » Polinesian NONI CaliVita » Biologicznie Aktywne Suplementy

sok noni

Energia witalna słońca Biologicznie Aktywne Suplementy


Prof. dr n. med. Valeria Szedlak-Vadocz
Przewodnicząca Zespołu Doradców Medycznych CaliVita® International
Specjalista biochemii klinicznej, medycyny nuklearnej i patofizjologii klinicznej (Nutrition & Health Marzec 2006)

 

 
BIOLOGICZNIE AKTYWNE SUPLEMENTY

"Życie jest nieskończenie inteligentną interakcją elektromagnetycznych energii,
niesionych przez chemiczne substancje."
- dr F.K.Bellokossy



WPROWADZENIE

Udowodniono eksperymentalnie, że wszystkie organizmy otrzymują z lokalnego elektromagnetycznego środowiska (EM) sygnały, które regulują aktywność ich procesów metabolicznych. W ten sposób, organizmy można uważać za przejaw lokalnego środowiska z ich genetyczną strukturą, działającą jako element stabilizujący.

Kolejne dowody na to, że wszystkie organizmy pochodzą się ze środowiska, przedstawił dr Andrew Weil, który zauważył, że najbardziej syntetyczne substancje farmakologiczne są tak naprawdę tylko półsyntetyczne, ponieważ prawie zawsze są oparte o naturalny składnik ("aktywny element" rośliny lub jej części), z drobną zmianą struktury cząsteczki. Wynika to z faktu, że ludzie zwykle nie reagują dobrze na czysto syntetyczne substancje, a w przypadku substancji psychotropowych, mózgowi brakuje odpowiednich neurotransmiterów, by rozpoznać te substancje i na nie odpowiedzieć. (Dr Andrew Weil jest lekarzem medycyny i naturoterapeutą, prawdziwie oddanym zasadom medycyny holistycznej. Napisał wiele książek opublikowanych na całym świecie, z których najsławniejsza jest zatytułowana: "Spontaneous healing". Alfred A. Knopf,c., Inc., New York, 1995).

JAK ZDROWI BYLI "LUDZIE PIERWOTNI"?


Czy nasza opinia o ludziach pierwotnych jest dokładna? Powszechnie uważa się, że ludzie pierwotni byli niedożywieni i nękani przez choroby. Oczywiście, nie korzystali z nowoczesnych nauk medycznych, lecz czy w ogóle było im to potrzebne? Prawdą jest, że znacznie więcej dzieci umierało z powodu chorób dziecięcych. Jednak, biorąc pod uwagę traumatyczny stres i wypadki, które przytrafiały się ludziom pierwotnym, rzeczywista ocena wykazuje, że poza tym byli fizycznie zdrowi. Nasi "przed-rolniczy" przodkowie w wielu przypadkach byli zdrowsi niż my. Możemy sprawdzić zapisy antropologów, badaczy i innych, którzy mieli styczność ze szczątkami naszych przodków "myśliwych-zbieraczy". Możemy zbadać szkielety i zęby ludzi pierwotnych pod kątem niedoborów witaminowo-mineralnych. Dowody wskazują, że przed nastaniem rolnictwa ludzie byli silniejsi, więksi i zdrowsi. Ogólnie mówiąc, kiedy "myśliwi-zbieracze" zajęli się rolnictwem, ich stan zdrowia znacznie się pogorszył.Nic dziwnego, że starożytni Grecy i Rzymianie, w przeciwieństwie do nowoczesnego sposobu myślenia, świętowali przeszłość. Ich mitologia opowiadała o złotym wieku pokoju i szczęścia. Co roku świętowali Saturnalia, by uczcić Złoty Wiek i opłakiwać jego mijanie.

Nawet dzisiaj wiele możemy nauczyć się o zdrowiu ludzi pierwotnych obserwując osoby, które wciąż odżywiają się tak jak nasi przodkowie "myśliwi - zbieracze". Np. Kitava - wyspiarze Papua Nowa Gwinea, niezmiernie rzadko umierają z powodu zawałów serca i udarów. W badaniu przeprowadzonym w 1991 r., wśród 213 wyspiarzy Kitava w wieku od 20 do 96 lat, wszyscy dorośli mieli niskie wartości ciśnienia rozkurczowego (poniżej 90 mm Hg). Zamiast tyć po 30 r. ż.(jak to zwykle dzieje się u ludzi współczesnych), wszyscy dorośli chudli. Dieta wyspiarzy składała się z owoców, ryb, bulb i kokosów. Zamiast chorób serca, główną przyczyną zgonów były infekcje, wypadki,powikłania w przebiegu ciąży oraz starzenie się.

Lekarz medycyny i misjonarz - dr Albert Schweitzer, podczas swojego pobytu w Gabonie w Afryce (1913), napisał: "Zdumiałem się, nie stwierdzając żadnego przypadku raka wśród tubylców w odległości 200 mil od wybrzeża... Oczywiście, nie mogę kategorycznie powiedzieć, że wcale nie było raka, lecz jak inni lekarze, mogę tylko powiedzieć, że jeśli jakieś przypadki istniały, musiało to być naprawdę rzadko. Brak chorób nowotworowych jest prawdopodobnie spowodowany różnicą w sposobie odżywiania się tubylców w porównaniu z Europejczykami."

Badacz i antropolog Vilhjalmur Stefansson w książce pt.: "Cancer - Disease of civilization" (Hill and Wang, 1960) opowiadał o swoich niepomyślnych badaniach nad rakiem wśród Inuitów (Eskimosów). Jego książka wspomina o wielorybniczym lekarzu nazywanym Georgie B. Leavitt, który w swoim czterdziestodziewięcioletnim życiu zawodowym znalazł wśród Inuitów Alaski i Kanady tylko jeden przypadek raka. Do lat siedemdziesiątych, potem gdy Inuici zaczęli stosować nowoczesną dietę, rak piersi stał się częstym typem nowotworów.

Porównując grupy bardziej i mniej cywilizowanych Inuitów, choroby serca, w tym nadciśnienie tętnicze, częściej stwierdzano w grupie cywilizowanej. W ankiecie przeprowadzonej w 1958 r. wśród rdzennych mieszkańców Alaski, badani nie zgłaszali objawów nadciśnienia. Z kolei podobna ankieta, przeprowadzona jedenaście lat później wśród rdzennych kobiet, wykazała, że ich wartości ciśnienia stały się porównywalne do tych, jakie występowały u kobiet z krajów wysokorozwiniętych.

Do lat siedemdziesiątych rzadko stwierdzano przypadki cukrzycy wśród australijskich Aborygenów. Obecnie, według prof. Kerin O'Dea z Monash University, cukrzyca wśród Aborygenów w grupie wiekowej od 20 do 50 lat jest dziesięć razy częstsza niż u Australijczyków, których przodkowie przybyli z Europy.

Antropolog Wilnom Menad, piszący w latach dwudziestych, donosi, jak Polinezyjczycy z Wysp Marqueza zaczęli odżywiać się konserwowaną żywnością i słodyczami z powodu prestiżu, jaki te europejskie towary przynosiły spożywającym je osobom. Stutysięczna populacja zmniejszyła się wtedy do 2 500. Jednak, kiedy spadła cena copra (suszonego ziarna kokosa), Markwezjanie nie mogli dłużej pozwolić sobie na importowaną żywność, powrócili do swojej tradycyjnej diety, odzyskując wkrótce swoje pełne wigoru zdrowie.

Najlepsze informacje, dotyczące pierwotnej diety, pochodzą od absolwenta Harvardu - stomatologa, Westona A. Price. W latach trzydziestych odwiedził on pięć kontynentów, by obserwować pierwotnych ludzi, ich sposób odżywiania oraz stan ich zdrowia. Podróżował do odległych dolin Szwajcarii, skalistych wysp Zewnętrznych Hebryd, żył wśród Inuitów Alaski i różnych indiańskich plemion w Peru. Rejestrował życie mieszkańców wysp the Torres Strait, Melanezji, Polinezji, australijskich Aborygenów, ludności Maroi Nowej Zelandii oraz różnych plemion we wschodniej i centralnej Afryce. Gdziekolwiek podróżował, obserwował, jak nowoczesny sposób odżywiania wywołuje choroby i próchnicę u osób, które przedtem cieszyły się wyśmienitym zdrowiem, stosując swoją tradycyjną dietę.

JAK ZDROWI JESTEŚMY - LUDZIE WSPÓŁCZESNEGO WIEKU?

Nasz organizm - fizjologia i biochemia - domaga się diety naszych przodków, którzy spożywali urozmaiconą żywność, biorąc nawet pod uwagę dzisiejsze standardy. Odżywiali się różnymi rodzajami zwierząt, dzikich traw, warzyw, larw, owadów, korzeni, orzechów, ziaren, itd. Biolog Gary Nabhan ocenia, że rdzenni Amerykanie, którzy żyli w południowozachodnich stanach, w swojej diecie mieli 1100 roślin. "Myśliwi - zbieracze" nie prowadzili osiadłego trybu życia, byli zawsze w ruchu. Zdobywając żywność, zużywali dużo energii.

Kiedy wzrosła populacja ludzka, a ilość dzikiej zwierzyny znacznie zmalała, nastąpiły gruntowne zmiany. Ludzie stali się rolnikami. Wcześniej żywili się chudym mięsem, pochodzącym od rozmaitych zwierząt, teraz zaczęli spożywać mniej zdrowe mięso pochodzące z nielicznych gatunków zwierząt domowych. Podstawą pożywienia stały się ziarna zbóż. Ludzie zaczęli pić krowie mleko. Bogate w skrobię owoce i bulwy zastąpiły cierpkie owoce i dzikie trawy. Zmalała różnorodność spożywanego pożywienia, ponieważ ludzie już nie szukali żywności, lecz sami ją hodowali. Zaczęli prowadzić bardziej osiadły tryb życia i, jak wiemy, zaczęła rozwijać się i ostatecznie kwitnąć cywilizacja. Najbardziej gruntowne zmiany w nawykach żywieniowych pojawiły się z początkiem Rewolucji Przemysłowej. Kiedy ludzie ruszyli z gospodarstw do miast, potrzebowali więcej żywności, by móc podróżować na duże odległości. Musieli też zabezpieczyć ją przed psuciem przez długi okres czasu. Ponadto, wraz ze wzrostem populacji, rolnicy, którzy pozostali na roli, musieli wyżywić znacznie więcej osób. Zwiększone zapotrzebowanie na trudno psującą się żywność, przyczyniło się do rozwoju rolniczych praktyk i technik przetwarzających żywność. Współcześni rolnicy opryskują swoje rośliny uprawne pestycydami i herbicydami, żeby zabezpieczyć je przed pasożytami. Używają chemicznych nawozów z dużą zawartością azotu, by zwiększyć plony. Bydło karmi się antybiotykami i hormonami wzrostu. Dojrzewanie owoców jest sztucznie ("gazowo") przyspieszane. Przemysł spożywczy serwuje żywność, wytwarzaną z mieszanki rafinowanej mąki, uwodornionych olejów (margaryny), słodzików kukurydzianych i soli. Sztuczne konserwanty i słodziki poprawiają smak żywności, która w przeciwnym razie byłaby po prostu niesmaczna. Rafinacja w znacznym stopniu pozbawia zboża ich wartości odżywczej. Nadmierne spożycie cukru, w dużej mierze napojów gazowanych i "sportowych" przyczyniło się do wzrostu cukrzycy, osteoporozy i próchnicy zębów. W tym samym czasie zaczęliśmy prowadzić osiadły tryb życia. Podczas gdy pierwotni przodkowie w poszukiwaniu pożywienia pokonywali różne odległości, naszą jedyną potrzebą jest podróż na odległość z kanapy do lodówki.

KONSENSUS POMIĘDZY FIZYKĄ KWANTOWĄ A NAUKĄ BIBLIJNĄ

"Tylko żywa materia może żywić Życie"

Nadeszła pora, aby zadać właściwe pytania, ponieważ współcześni ludzie na dużą skalę cierpią z powodu rzeczywistych problemów ze zdrowiem.
Pierwsze pytanie:

Jaki był sekret korzyści zdrowotnych żywności spożywanej przez naszych przodków?
Czy był to wyłącznie skład biochemiczny poszczególnych elementów żywieniowych?
Czy może, co jest bardziej prawdopodobne, pożywienie naszych przodków zawierało coś więcej, co zostało zagubione w naszej erze technologicznej?


Do niedawna, niekończące się powszechne zamieszanie dotyczyło paradoksalnych odkryć, ujawnionych przez naukowców zainteresowanych zgłębianiem mechanizmów, które rządzą odpowiedzią komórkową. Główna kwestia jest następująca: W jaki sposób tak duża ilość informacji może być tak szybko przetwarzana przez organizm? Oczywiście, reakcje biochemiczne są zbyt wolne, by zrealizować tak ogromne zadanie!

W książce pt. "Whispering Pond: A Personal Guide to the Emerging Vision of Science" (Harper Collins UK, 1997) autor Erwin Laszlo podaje wersję tego, co okazało się być już dość dawno ugruntowanym poglądem wśród naukowców: większość świata fizycznego - a w szczególności żyjącej Natury - nie można wyjaśnić na etapie obecnej wiedzy, ponieważ potrzebna jest do tego pewna postać pola energetycznego. Nie jest to nowa myśl, ten zamysł sięga lat dwudziestych, gdy sławny rosyjski profesor medycyny i biofizyk - Aleksander Gurwitsch - udowodnił empirycznie ten zadziwiający fakt (w 1922 r.). Jako postulat przyjął istnienie morfogenetycznego pola układu szerokopasmowego pola siłowego, wytwarzanego przez poszczególne pola siłowe pojedynczych komórek. Laszlo nazywa to piątym polem (odnosząc się do czterech powszechnie uznawanym pól: grawitacyjnego, elektromagnetycznego, mocnego i słabego pola jądrowego) i sugeruje, że istnienie tego pola mogłoby wyjaśnić wszystkie zjawiska od misterium funkcji fali w mechanice kwantowej do niezwykłej synchronizacji, odkrytej w naturze, nawet do zjawisk psychicznych udokumentowanych wśród ludzi.

Rzeczywiście, wracając do lat dwudziestych, Gurwitsch ustalił już ponad wszelką wątpliwość, że żyjące komórki i tkanki generują ekstremalnie słabą, chociaż biologicznie aktywną postać promieniowania elektromagnetycznego w zakresie UV. Zgodnie z jego doświadczeniem, obecność tego promieniowania była w pewien sposób związana z naturą samych procesów życiowych. W zasadzie, Gurwitsch był w stanie przedstawić dowód słabej, ale stałej emisji fotonów w zakresie optycznym o niskiej liczności z biologicznych układów, wskazując, że pobudza to podziały komórkowe. Próbując udowodnić uniwersalną zasadę biofizyczną, która mogłaby obejmować paradoksalnie, ale z drugiej strony niezaprzeczalne korelacje pomiędzy zdarzeniami podziału komórkowego (mitozy), a innymi zdarzeniami występującymi nawet w odległych miejscach wewnątrz żyjącego organizmu, Gurwitsch przez przypadek, ale z zachowaniem wszystkich procedur naukowych, zdołał odkryć coś, co nazwał "mitogenicznym promieniowaniem".

Po długim okresie braku zainteresowań tym tematem, a nawet zaprzeczeń, małe grupy naukowe rozproszone po całym świecie (w Rosji, Australii, Chinach, Włoszech, Japonii, Niemczech, Polsce i USA), pracując niezależnie od siebie, dzięki użyciu nowoczesnych fotopowielających technik, na nowo odkryły emisje ultra słabego światła z żyjących tkanek. Od tego czasu, liczni naukowcy bezsprzecznie potwierdzali, że w jądrze żyjących komórek naprawdę istnieje dostrzegalne światło.

WSZYSCY JESTEŚMY NOSICIELAMI ŚWIATŁA


Wśród naukowców najsławniejszą grupą byli niemieccy biofizycy pod kierunkiem prof. Fritza Alberta Popp. Badacze ci, podporządkowując się ścisłym wymaganiom metod naukowych, w 1975 r. niepodważalnie potwierdzili wspomniany postulat i stworzyli pojęcie "biofotonu". W powszechnym znaczeniu określenie foton oznacza "kwant światła".

Poprzez umieszczenie przedrostka bio-, narodził się termin biofoton, z zamiarem sugestii, że może być on emitowany przez żyjącą materię (komórki).

Tymczasem, grupa niemieckich fizyków, rozpoczynając badania w 1972 r. w >I>The University Marburg, założyła, że emisja biofotonów jako przedmiot optyki kwantowej musi być przypisana koherentnemu polu fotonowemu wewnątrz żyjącego układu, odpowiadającemu za wewnątrz- i międzykomórkową komunikację oraz biologiczne funkcje, takie jak biochemiczna aktywność, wzrost komórkowy i differencjacja. Wykazano, że emisja biofotonów może z powrotem prowadzić do DNA jako najbardziej prawdopodobnego kandydata pracującego jako (główne) źródło i że opóźniona luminescencja (DL), która jest długoterminową poświatą żyjących systemów po ekspozycji na zewnętrzną iluminację świetlną, odpowiada wzbudzonym stanom pola biofotonów.

Ponadto, okazało się, że wszystkie powiązania pomiędzy emisją biofotonów a biologicznymi funkcjami takimi jak: wzrost komórki, różnicowanie komórkowe, biologiczne rytmy, nawet rozwój raka są zgodne z hipotezą koherencji, ale trudno byłoby je wyjaśnić za pomocą reakcji wolnorodnikowych.

Obecnie nie ma żadnych wątpliwości, co do istnienia takiej wewnątrzkomórkowej luminescencji. Skomplikowana technologia udoskonaliła mocne przyrządy, zdolne do wzmacniania i mierzenia niezmiernie mikroskopijnych ilości światła, znanych jako światło resztkowe. Niewątpliwie udowodniły one istnienie biofotonów.Ustalono również, że ta biofizyczna siła nie tylko pulsuje z odpowiednim natężeniem, ale i częstotliwością. To dostatecznie wyjaśnia dynamikę właściwych dla niej mechanizmów interakcji, które rozgrywają się wśród różnych narządów.

Pytanie, na które należałoby odpowiedzieć, to:

Dlaczego nasze komórki (jak również komórki wszystkich innych żyjących organizmów) emitują światło?

Profesor Popp wyjaśnia:
 "Co minutę nasze organizmy muszą wymieniać blisko dziesięć milionów komórek. Jest oczywiste, że informacja wymagana do zrealizowania tak olbrzymiego zadania może być przetwarzana tylko z szybkością światła. Najwyraźniej, tak przytłaczająca ilość przepływu sygnałów i przetwarzania danych wewnątrz każdego żyjącego organizmu - ludzkiego, zwierzęcego, roślinnego - jest osiągana dzięki biofotonom i to z wysoką precyzją. Te najbardziej mikroskopijne, koherentne promienie światła są odpowiedzialne za istnienie i działanie sieci informacji, łączących wszystkie żyjące komórki w organizmie. Pozwalają tak samo na stałe, nieutrudnione i inteligentne uaktualnianie danych".

Bez względu na to, jak nieprawdopodobne może się to wydawać, wewnątrz naszych komórek zdecydowanie istnieje światło. W rzeczywistości, światło może być podstawą komunikacji komórkowej.
Wszystkie żyjące istoty są "nosicielami światła".

SŁOŃCE - ŹRÓDŁO ŻYCIODAJNEJ ENERGII NA ZIEMI

Wydawało się, że współcześni mężczyźni i kobiety stracili kontakt z potężnym rezonansem wewnątrz swoich własnych istnień, którego źródło jest połączone z siłą fotonową słońca.
Wtedy, w latach sześćdziesiątych, pojawiła się książka zatytułowana: "Solar Energy and Man as Anthenna" oraz seria wykładów, oba autorstwa siedmiokrotnej kandydatki nagrody Nobla, dr Joanny Budwig.

Dr Budwig zasłynęła po raz pierwszy jako chemik analityczny, rozwijając kluczowe techniki analityczne, wymagane do identyfikacji rodzajów tłuszczów. W pewnym okresie nauka nie była w stanie wyodrębnić w pożywieniu kluczowych tłuszczów, takich jak: omega-3 (znajdowanych w rybach z zimnych mórz i oleju lnianym), omega-6 (obecnych w zbożach, pewnych ziarnach i oleju kukurydzianym) i omega-9 (znajdowanych w oliwie z oliwek, nasionach lnu i awokado). Praca dr Budwig powinna być zatem rozpatrywana pod katem wspierania nauki o żywieniu, szczególnie w zakresie lipidów.

Jednak praca naukowa dr Budwig, oparta na mocnych podstawach, doprowadziła ją, początkowo intuicyjnie a następnie w sposób klinicznie potwierdzony - do znacznie głębszych wniosków, których wspólnym wynikiem jest współczesna fizyka, biologia, a nawet ogólny stan zdrowia współczesnej ludzkości.

Dr Joanna Budwig, siedmiokrotna kandydatka nagrody Nobla, zaobserwowała: "Sięgające ziemi promienie słoneczne stanowią niewyczerpalne źródło energii. Źródła siły w oleju mineralnym (benzynie), węglu, zielonych roślinach - żywności i owocach są oparte na energii dostarczonej przez promieniowanie słoneczne".

Obecnie już wiemy, że energia słoneczna występuje w postaci fotonów - najszybciej poruszających się, najmniejszych jednostek elementarnej energii, jakie dotychczas zostały poznane. Rośliny oceaniczne i lądowe przekształcają tę skoncentrowaną energię słoneczną w składniki, z których zbudowane są ich komórki i tkanki. Flora planety jest zdolna przeprowadzać procesy fotosyntezy i bezpośrednio używać energii słonecznej. Energia słońca jest przenoszona w roślinne biofotony. Zwierzęta roślinożerne, żywiąc się "królestwem roślin", otrzymują pokaźną dostawę biofotonów słonecznych. Nasi przodkowie "myśliwi - zbieracze" również mieli ich pod dostatkiem w swojej żywności. Lecz jak my, dumni ludzie "dzielnego nowego świata" obecnie postępujemy?

Z obserwacji dr Budwig wynika, że: "Można poprawić stan naszego własnego zdrowia, spożywając pokarmy, które bogate w elektrony, same schwytały siłę słońca. Wysoka liczba tych elektronów, obecnych w wiązkach fal energii słonecznej, znajduje się w nasionach oleistych."

"Z punktu widzenia nauki - wyjaśniała - oleje są nawet znane jako bogate w elektrony, niezbędne wielonienasycone tłuszcze."

Żywieniowiec Jordan S. Rubin zauważył: "Wierzę, że gdy ktoś spożywa pewne pokarmy, bogate w nasycone tłuszcze takie jak mięso i nabiał ze zwierząt żywionych warzywami zielonymi i ziołami, otrzymuje bogate źródło tych elektronów".

Dr Budwig poczyniła duży krok. Jest jasne, że mężczyźni i kobiety, chcąc zachować witalne zdrowie ponownie muszą zacząć jeść właściwe pokarmy, aby zdobyć tę elementarną siłę słońca. Zadziwiające jest, że najbardziej chroniony układ w ludzkim organizmie, centralny system nerwowy, wymaga do optymalnej funkcji swoich błon komórkowych najbardziej nienasyconych kwasów tłuszczowych, zwłaszcza typu omega - 3. Interesujące jest również to, że Natura dostarcza kwasy tłuszczowe raczej w konfiguracji cis, która wiąże kwasy tłuszczowe w kształcie rybiego haczyka, niż w konfiguracji trans, która rozciąga cząsteczki do bardziej linearnego kształtu.

"Konfiguracja cis nieodłącznie wykazuje bardziej cząsteczkowe elektromagnetyczne napięcie niż postać trans. Czy jest możliwe, że konfiguracja cis to sposób przechowywania wewnątrz każdej cząsteczki specjalnej zmagazynowanej formy energii słonecznej?"

NASZA, POZBAWIONA ELEKTRONÓW WSPÓŁCZESNA DIETA

Już od dawna wiadomo, że brak odpowiedniej technologii podczas tłoczenia olejów ze zbóż, powoduje ich jełczenie. Te cenne oleje, podobnie jak warzywa i owoce, łatwo się psują, ze względu na wysoką podatność ich elektronów na oksydację.

TECHNOLOGIA ŻYWIENIA

Łuski i kiełki zbóż zaczęto usuwać w połowie XVIII wieku w Wielkiej Brytanii, przedłużając w ten sposób okres ich przechowywania. Po usunięciu ich witalnej zawartości szybciej pojawiały się jawne niedobory witamin z grupy B w postaci takich chorób jak pelagra (niedobór witaminy B3) i beri-beri (niedobór witaminy B1). Witalne siły tych, bogatych w fotony, pokarmów zostały utracone.

Na początku XX wieku większość naszych zbożowych produktów wytwarzano z białej mąki poprzez usunięcie otrębów i kiełków, a wraz z nimi większości cennych substancji odżywczych. To, co pozostawało, było niepełnowartościowym jedzeniem, czy raczej antyżywnością. Obecnie nasza dieta składa się głównie z tego rodzaju pożywienia.

W latach pięćdziesiątych nadeszło szaleństwo oleju kukurydzianego. Producenci artykułów spożywczych zalali rynek, wprowadzającą w błąd opinię publiczną, zakrojoną na szeroką skalę kampanią, zamieszczając całostronicowe reklamy w państwowych czasopismach medycznych. Kampania ta przekonywała lekarzy medycyny, że olej kukurydziany (niezdrowo przeładowany kwasami tłuszczowymi omega-6) mógłby zapobiegać chorobom układu krążenia. Czysty nonsens!

Kolejna, znacznie gorsza zmiana pojawiła się z nastaniem procesu uwodornienia (proces nasycenia wodorem podwójnych wiązań), który zmienił oleje roślinne w półstałe tłuszcze - margaryny.

NATURALNA DIETA A BIOMAGNETYCZNY REZONANS

Życie, złożone z kompleksowego łańcucha biochemicznych i fizjologicznych procesów, jest pobudzane i ożywiane przez niewidzialną biomagnetyczną siłę. A'propos, dr F. K. Bellokossy z Denver Kolorado, opisywał życie jako "nieskończenie inteligentną interakcję elektromagnetycznych energii niesionych przez chemiczne substancje."

Współczesna medycyna uzależniła się od zaawansowanych technicznie procedur diagnostycznych, takich jak elektrokardiogram (EKG), elektroencefalogram (EEG), elektromiogram (EMG), które mierzą aktywność elektryczną odpowiednio w sercu, korze mózgowej i mięśniach szkieletowych. Zatem, jeśli nie istniałaby żadna energia elektryczna w organizmie, takie testy nie byłyby potrzebne.

Z perspektywy bioinformatyki, zdrowie jest oparte na pojedynczych komórkach organizmu, wibrujących z charakterystyczną częstotliwością. Z kolei choroba reprezentuje nieprawidłową zmianę w komórkowej wibracji. Zastosowanie terapeutyczne odpowiednich pól elektromagnetycznych, biologicznie aktywnej wody, surowej żywności i roślin leczniczych pomaga przywrócić prawidłowe wibracje komórkowe.

Dzięki tej wiedzy elektromagnetyczne leczenie powinno stać się bardziej przystępne dla tych, którzy mają pozytywny stosunek do tej metody leczniczej - powinna ona obejmować naturalną dietę i starannie dobraną suplementację, tradycyjne ziołolecznictwo, tradycyjną medycynę chińską (TCM), Ayurweda, niektóre zachodnie terapie "holistycznie" i terapię biorezonansową (BRT).

BIOLOGICZNIE AKTYWNA ŻYWNOŚĆ, SUPLEMENTACJA I ZIOŁOLECZNICTWO

Biologicznie aktywna żywność (BAF) i biologicznie aktywne suplementy
to żywność i odpowiednie suplementy, w naturalny sposób dostarczające wszystkie elementy odżywcze, niezbędne do optymalnego zdrowia. Wiele z tych pokarmów znajduje się w pierwszym ogniwie łańcucha pokarmowego, tj. planktonie, utworzonym ze światła słonecznego i wody oraz w trawach (tj. pszenicy, jęczmieniu, itd.), całkowicie powstałych z substancji zawartych w glebie i światła słonecznego. Są niezwykle bogate w substancje odżywcze, tak więc spożywając je, można osiągnąć znaczące korzyści odżywcze.

Ten rodzaj biologicznie aktywnej żywności zawiera również substancje fitochemiczne, które chronią organizm przed wieloma chorobami degeneracyjnymi, takimi jak rak i choroby sercowo-naczyniowe (CVD). Chlorofil, beta-karoten w planktonie, jak również genisteina (w Super Soya Lecithn) i daidzeina w kiełkach sojowych są jak dotąd czterema najsilniejszymi, odkrytymi przeciwnowotworowymi fitozwiązkami. W rzeczywistości, nie ma chorób degeneracyjnych, którym nie można zapobiec poprzez zwiększone spożycie tych pokarmów.

Z pewnością, wiele osób odniosło korzyści z jedzenia "lżej". Dokładnie nie fizycznych korzyści, lecz poprawy świadomości i jaśniejszego myślenia. Jeśli wykluczymy ciężkie pokarmy takie jak czerwone mięso i rafinowaną, przetworzoną żywność i włączymy do naszej diety więcej świeżych warzyw i owoców, zdrowo przygotowaną, biologicznie aktywną żywność oraz suplementy diety, staną się one cennym pomostem dla organizmu do rozwoju koniecznych transformacji.

Ostatnio, naukowo potwierdzono, że spożywanie żywności, drgającej z częstotliwością ponad 72 MHz, wzmacnia metabolizm i zwiększa produkcję energii. Niestety, rezonans przetworzonej żywności wynosi tylko od 10 MHz do 30 MHz, w przeciwieństwie do rezonansu świeżej (nieprzetworzonej) żywności, który waha się od 30 MHz do 80 MHz. Żywność i preparaty przygotowane podczas specjalnych procesów (tzw. preparaty pola energetycznego) dają wzrost nawet do 121 MHz, tzn. do częstotliwości, o której wielu naukowców sądzi, że jest w harmonicznym rezonansie z DNA. Nieprzetworzoną i odpowiednio przygotowaną żywność można uważać za biologicznie aktywną (BAF). Z drugiej strony biologicznie aktywne suplementy (BAF-supplement) można uzyskać tylko wtedy, gdy naturalnie pozyskiwana żywność i/lub zioła są poddane takim technikom produkcyjnym, które pozwolą zachować istotne substancje odżywcze, w ich złożonym biologiczno-, biochemiczno- i biofizycznym kompleksie. Takie preparty mogą zachować zdobyte fotonowe siły światła. W sytuacji, gdy jakaś substancja organiczna znajduje się we własnym polu harmonicznym, można doświadczyć jej najwyższego potencjału. Potencjał ten jest rozbudzeniem genetycznej inteligencji żyjącej materii, która rodzi rzeczywistość Onenesa z wszystkim jeszcze, co istnieje.

Podobnie ziołolecznictwo można rozumieć znacznie szerzej, niż tylko biorąc pod uwagę zwykłą klasyfikację biochemicznych składników roślinnych. Przepojone własnym, unikalnym komórkowym subatomicznym elektromagnetyzmem, rośliny są w stanie nieść pozytywny i negatywny ładunek - odpowiednio opisywany w ziołolecznictwie, jako "rozgrzewające" czy "ochładzające" energie - który odpowiada ich właściwościom leczniczym, smakom oraz ich różnym kształtom, strukturom i kolorom.

Ziołolecznictwo jest najstarszym systemem medycyny na planecie. Zioła (i warzywa) to solidne połączenie pomiędzy żywnością a medycyną, ponieważ posiadają dużo tych samych mikroskładników odżywczych jak żywność, tzn. witamin, składników mineralnych i specjalnych substancji - obecnie uznawanych jako "fitozwiązki".

POWRÓT DO NATURALNYCH ŹRÓDEŁ WITALNEJ ("NIOSĄCEJ ŚWIATŁO") ENERGII

Opisany powyżej rozwój w fizyce kwantowej zdecydowanie uświadomił nam, że rodzaj ludzki powinien powrócić do diety Stwórcy. Może się to wydawać dziwne, ale za każdym razem, gdy spożywamy jakąś naturalną i świeżą żywność lub jej ostrożnie przygotowane składniki, również wprowadzamy światło - które, w ten lub inny sposób - wywołuje w naszym organizmie określone korzystne działania.

Innymi słowy, kiedy spożywamy świeżą, surową, zdrową żywność lub biologicznie aktywne suplementy, następnie przyswojone, ich indywidualne składniki emitują sygnały świetlne, które nieuchronnie uczestniczą w rozwoju i zarządzaniu pewnych biochemicznych endogennych procesów. Oznacza to, że im większa jest pojemność zmagazynowanej energii w naszym pożywieniu, tym silniejszy będzie jej korzystny wpływ na nasze komórki.

ZENTHONIC
 
CaliVita® International, chcąc pozostać w zgodzie z postulatami życia, tzn. dostarczyć korzyści mających swoje źródło w naturalnej żywności i biologicznie aktywnych suplementach diety, wprowadziła unikalny produkt zwany ZenThonic. Odpowiedni dobór składników umożliwia powrót do natury tak blisko, jak to tylko możliwe. Nie chwaląc i nie reklamując zalet produktu ZenThonic, poznajmy podstawowe fakty na temat owocu Garcinia mangostana oraz innych owocowych składników tego preparatu.

MANGOSTAN
(GARCINIA MANGOSTANA) 
 

Garcinia manostana L., (mangostan) - jeden z najbardziej zachwalanych i darzonych szacunkiem owoców tropikalnych z rodziny Guttiferae.

Owoc mangostanu, wielkości małego jabłka (3.4 - 7.5 cm średnicy), wyrasta z kielicha kwiatu na końcu łodygi, z czterema do ośmiu trójkątnymi, płaskimi pozostałościami znamienia w rozetce w szczycie. Jest okrągły i gładki, barwy ciemnofioletowej do czerwono fioletowej. Twarda skórka, grubości 6-10 mm, jest czerwona w przekroju poprzecznym, od wewnątrz fioletowo-biała. Zawiera gorzki żółty lateks i fioletowy, plamiący sok. Pod skórką znajduje się od 4 do 8 trójkątnych części śnieżnobiałego, soczystego, miękkiego miąższu (w istocie osłonki nasion). Owoc może być bezpestkowy lub posiadać od 1 do 5 w pełni rozwiniętych nasion, owalno - prostokątnych, nieco spłaszczonych, 2,5 cm długich i 1,6 cm szerokich, które przylegają do miąższu. Miąższ jest kwaśny w smaku, przypomina ananasa lub brzoskwinię. Cieszy się opinią niezwykle soczystego i przepysznego pokarmu. W Azji czasami jest nazywany królową owoców, zarówno ze względu na smak, jak i jego ekonomiczne znaczenie.

Pochodzenie i dystrybucja

Miejsce pochodzenia mangostanu jest nieznane, lecz przypuszcza się, że mogą to być Wyspy Sundajskie i Moluki; nadal istnieją dzikie drzewa w lasach Kemaman, Malaya. Nikt dokładnie nie wie, gdzie i kiedy po raz pierwszy uprawiano mangostan. Słynny botanik, Julia F. Mormon przypuszcza, że pochodzi on z Wysp Sundajskich i Moluków. Dzikie drzewa mangostanu znajdują się również w lasach Malaya. Niektórzy eksperci uważają, że po raz pierwszy udomowiono te drzewa w Tajlandii lub Burmie. W XIX wieku, botanicy przywieźli jego nasiona do Europy i Ameryki. Próbowano uprawiać drzewa w Afryce, na Karaibach i Ameryce Środkowej. Rośliny te uważa się za "ultratropikalne" i wrażliwe - nie tolerują temperatury poniżej 4,44 °C, ani powyżej 37,78 °C. Sadzonki giną w temperaturze 7,22 °C. W związku z tym nic dziwnego, że wciąż uprawa tej rośliny maleje.

Inne zastosowanie

Bogata w pektyny skórka, po potraktowaniu jej 6% chlorkiem sodu w celu eliminacji cierpkości, jest przerabiana do fioletowej galaretki. W Ghanie gałązki mangostanu są używane do żucia. Skórka owocu, zawierająca od 7 do 14% katechin, tanin i żywicy, jest używana w Chinach do garbowania skór. Otrzymuje się z niej również czarny barwnik.

Zastosowanie w tradycyjnej (ludowej) medycynie


Przez wiele lat wysuszony owoc mangostanu przywożono w celach medycznych statkiem z Singapuru do Kalkuty, a stamtąd do Chin. Jeśli chodzi o jego liczne zastosowanie w medycynie ludowej, oto co napisała botanik Julia Morton:
"Po wysuszeniu pokrojona skórka jest proszkowana i stosowana podczas czerwonki. W postaci maści jest zalecana na egzemy i choroby skóry. Wywar ze skórki jest przyjmowany w celu złagodzenia biegunki, w zapaleniu pęcherza moczowego, rzeżączce i śluzowo-ropnym wycieku z cewki po rzeżączce (wodnisty wysięk). Jest także stosowany zewnętrznie jako płyn ściągający. Porcja skórki jest moczona w wodzie przez całą noc, a napar podawany jako lekarstwo przy przewlekłych biegunkach u dorosłych i dzieci.

Filipińczycy stosują wywar z liści i kory jako środek przeciwgorączkowy oraz do leczenia pleśniawek, biegunki, czerwonki i chorób układu moczowego. Na Malajach, napar z liści, połączony z niedojrzałym bananem i niewielką ilością benzoiny, aplikowano na rany po obrzezaniu. Wywar z korzenia przyjmowano w celu regulacji menstruacji. Ekstrakt z kory, zwany "amebobójczym", wprowadzono do leczenia dyzenterii pełzakowej."


Tradycyjni uzdrowiciele Indii, Malezji, Tajlandii, Filipin i Wietnamu od wieków stosowali mangostan ze względu na jego korzyści zdrowotne. Przez ostatnie 150 lat transportowano tę roślinę do Afryki, Australii, Ameryki Południowej i na Karaiby, gdzie zarówno naukowcy, jak i terapeuci w podobny sposób badali oraz wykorzystywali jej lecznicze i ochronne właściwości.

W Indiach, Tajlandii i Chinach, preparaty ze skórki są używane w czerwonce oraz innych postaciach biegunek infekcyjnych, jako leki przeciwbakteryjne i przeciwpasożytnicze.

Ściągające właściwości tej rośliny wykorzystuje się, aby zapobiec odwodnieniu i utracie niezbędnych substancji odżywczych z przewodu pokarmowego podczas biegunki. Chińczycy i Tahitańczycy również wykorzystują przeciwbakteryjne i antyseptyczne właściwości do leczenia zainfekowanych ran, gruźlicy,malarii, infekcji dróg moczowych, kiły i rzeżączki.

W Azji od dawna wiadomo, że mangostan posiada niezwykle silne właściwości przeciwzapalne. Donoszono także o jego skuteczności w leczeniu wyprysków i innych nadmiernie rogowaciejących stanach skóry.

Na Karaibach herbata z mangostanu, znana jako "woda kreolska", jest używana jako lek tonizujący na zmęczenie i złe samopoczucie - powszechne dolegliwości, które dotykają milionów osób na całym świecie.

Brazylijczycy używają podobnej herbaty jako czynnik przeciwrobaczy i wspomagający trawienie. W Wenezueli, pasożytnicze infekcje skóry są leczone gorącymi okładami z owocu, podczas gdy Filipińczycy stosują ekstrakt z owocu do łagodzenia gorączki oraz leczenia pleśniawek, biegunki, czerwonki i chorób układu moczowego.

Podsumowując, mangostan często jest stosowany w medycynie ludowej - może więc dołączyć do dość długiej listy roślin, które można uważać za obiecujące źródło nowych leków.

Ksantony w mangostanie:

To, co jest niezwykłe, to fakt, że mangostan - nie tylko wewnętrzny miąższ, ale cały owoc - jest jednym z najlepiej poznanych źródeł tych korzystnych ksantonów. Skórka mangostanu jest szczególnie bogata w ksantony, które reprezentują następną generację silnych fitoskładników; fitoskładników, które zmienią przyszłość suplementów diety.

Dr Morton donosi, że "skórka częściowo dojrzałych owoców dostarcza polihydroksyksantonową pochodną określaną mangostyną (również beta-mango-styną). W pełni dojrzałe owoce zawierają ksantony, gartaninę, 8-dezoksygartaninę i normangostynę.

Według bibliografii stron internetowych: "W przyrodzie istnieje ponad 200 ksantonów. Każdy ksanton może mieć specyficzny wpływ na organizm. Niezwykłe w mangostanie jest to, że w skórce zidentyfikowano ponad 40 ksantonów, czyniąc go jednym z najbardziej bogatych w ksantony źródeł na świecie. Tylko sześć z ksantonów przestudiowano dogłębnie. Nie zdajemy sobie do końca sprawy, dlaczego mangostan działa na tak rozmaite stany fizyczne, wiemy jednak, że jest to związane z potężnym bogactwem ksantonów. Każdy ksanton posiada swój własny mechanizm działania, a kiedy występują razem, działają synergicznie, wspierając zdrowie całego organizmu."

Niewątpliwą prawdą jest, że w mangostanie znajduje się wiele ksantonów. W rzeczywistości, według the Merck Indem (11 edycja, str. 5613), pierwszą naukowo określoną substancją pochodzącą z mangostanu, był ksanton mangostyna. Został wyizolowany przez niemieckiego lekarza nazywanego Schmid w 1855 r. W 1979 r. odkryto, że mangostyna posiada przeciwzapalne i przeciwwrzodowe właściwości u szczurów (Shankaranarayan 1979). Chociaż ksantony mangostanu są znane od prawie 150 lat, wciąż w PubMed znajduje się tylko 19 artykułów dotyczących tych ksantonów, żaden z nich nie mówi o zastosowaniu ksantonów w leczeniu ludzkich chorób. Lecz bądźmy szczerzy! Szkolna medycyna jest zwykle bardzo konserwatywna pod względem klinicznego testowania substancji, jeszcze nie zadeklarowanych jako oficjalne leki.

Jednak ksantony to nie jedyne aktywne substancje w mangostanie. Polifenole i katechiny, silne antyoksydanty i czynniki przeciwnowotworowe, również są obecne w znaczących ilościach. Inne kluczowe składniki - polisacharydy są odpowiedzialne za przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze właściwości owocu. Na koniec, w owocu można również odnaleźć potas, wapń, fosfor, żelazo, witaminy B1, B2, B6 i C.

Bardziej kompletną listę składników podano w zawierającej dużo informacji Fitochemicznej i Etnobotanicznej Bazie Danych etnobotanika doktora Jamesa Duke (Duke 2004). Dr James Duke, który przeszedł na emeryturę w 1995 r., jest prawdopodobnie głównym amerykańskim etnobotanikiem. Przez 35 lat pracował dla the USDA i the University of Maryland. Jest płodnym pisarzem i kontynuuje pisanie nawet na emeryturze. Przez lata uczestniczył w radach naukowych licznych korporacji, jak również intensywnie udzielał konsultacji wielorakim korporacjom w przemyśle zielarskim.

W gruncie rzeczy, dr Duke poddał analizie chemicznej szeroką gamę naturalnych produktów, stosowanych jako suplementy. W oparciu o chemiczne składniki, sporządził listę znanych mechanizmów działania tych substancji. Lista ta stanowi przewodnik dla innych naukowców, którzy mogliby zająć się dalszymi badaniami naukowymi, dotyczącymi potencjalnych korzyści zdrowotnych różnych roślin.

Dr Duke, opierając się na swoich lub innych naukowców badaniach, spisał oczekiwane korzyści zdrowotne składników owocu mangostanu, podając również ich dzienne dawki. Pełna lista korzyści jest niewyobrażalna - zawiera 138 oddzielnych właściwości. Oto liczne, korzystne działania, zaobserwowane przez większość osób spożywających mangostan:

Osoby zainteresowane mogą skonsultować bazę danych bezpośrednio na www.ars-grin.gov/cgi-bin/duke/farmacy2.pl

Mangostan a wartości ORAC


ORAC (zdolność absorpcji rodników tlenowych) - to miara antyoksydacyjnych wartości substancji. Wartości ORAC dla większości owoców i warzyw zostały określone przez standardowe laboratoria i opublikowane w naukowych czasopismach. Według referencji pewnych stron internetowych, mangostan posiada ORAC od 17000 do 24000! Dla porównania - wartość ORAC 100 gram suszonych śliwek wynosi 5770. Dotychczas suszone śliwki miały opinię prawdziwego mistrza ORAC.

Według doktora Ronalda Priori z The US Departament of Agriculture Research Service w Tufts University, Boston, Massachusetts, "zwiększając spożycie owoców i warzyw, szczególnie tych o wysokiej wartości ORAC, można znacząco podnieść poziom antyoksydantów nawet o 15 - 20%.?

Rzeczywista kontrola

Dr J. Frederic Templeman, rodzinny terapeuta z Georgia, autor niedużej książki o mangostanie, wspomina o 44 naukowych publikacjach na ten temat, lecz istnieje dokładnie 29 artykułów na temat Garcinia mangostana w PubMed, Amerykańskiej Narodowej Bibliotece Medycznych Bazy Danych zawierającej czternaście milionów cytatów. W sumie cztery z tych badań odnosi się do raka.
W jednym badaniu in vitro wykazano, że obecny w mangostanie ksanton zabija komórki rakowe tak skutecznie, jak wiele leków chemioterapeutycznych. Wydaje się również (na podstawie ograniczonych danych), że składniki występujące w znacznych ilościach w mangostanie mogą hamować szkodliwe enzymy COX1 i COX2 oraz mogą również wywoływać zaprogramowaną śmierć komórki (apoptozę) w nieprawidłowych komórkach (Ho 2002). A zatem, mangostan dołączył do dosyć długiej listy składników naturalnego pochodzenia, które potencjalnie mogą wykazywać pewną aktywność przeciwnowotworową.

Jak dotychczas - te 29 artykułów nie stanowi bogactwa danych. Na przykład, na liści PubMed znajduje się ponad 230 artykułów na temat witaminy C i raka, z których 125 odsyła do prób klinicznych. Podobna liczba badań istnieje na temat witaminy E i raka. 835 badań o melatoninie i raku, i naprawdę imponująca 16000 o polisacharydach i raku, włączając 536 klinicznych prób i 277 randomizowanych kontrolowanych badań (RCTs). Jednak, musimy być sprawiedliwi. W zachodnim świecie, mangostan został wprowadzony dopiero niedawno, zatem nie może rywalizować z takimi nestorami jak witamina C lub E.

Do niedawna niewiele informacji naukowych dotyczących ksantonów było dostępnych w środowisku medycznym. Wiele badań klinicznych dotyczących tych substancji przeprowadzono od początku do końca na uniwersytetach i w ośrodkach badawczych w Azji. Dopiero ostatnio zaczęły one zwracać uwagę zachodnich naukowców.

Składniki odkryte w roślinach od dawna cieszą się dużym zainteresowaniem badaczy nad rakiem. Nigdy nie wolno nam zapomnieć, że około jedna piąta wszystkich czynników chemioterapeutycznych - włączając winkrystynę, winblatynę, etopozyd, tenipozyd i taksol - ostatecznie pochodzi ze źródeł roślinnych. Wielu z nich zajęło dużo czasu, by przejść przez procesy regulacyjne, ponieważ trudno jest zdobyć fundusze na poważne badania w zakresie medycyny botanicznej.

Bez przesady możemy stwierdzić, że naturalnie przygotowane soki owocowe są źródłem zdrowia, lecz stan zdrowia można zachować łącząc wiele czynników, zarówno dziedzicznych, jak i środowiskowych.

INNE ORGANICZNE JAGODY - SKŁADNIKI ZENTHONIC

ZenThonic to opatentowana mieszanka owocowa, zawierająca wysuszone w niskiej temperaturze koncentraty soków z borówki, żurawiny, jabłka, wiśni i gruszki, malin, truskawek. Jest to pełen mocy koncentrat odżywczy.

Jagody to jedne z najbogatszych, naturalnych źródeł antyoksydantów. Uprawiane w sposób naturalny borówki, truskawki, maliny i jeżyny zawierają silne, zwalczające choroby fitoskładniki takie jak kwas elagowy, kwercetynę, witaminę C i antocyjaniny. Jagody są również bogate w błonnik.

Tak jak kiedyś cebula i jabłka, tak obecnie wiele gatunków jagód są cenione jako dobre źródło flawonoidu - kwercetyny. Flawonoidy są potężnymi, rozpuszczalnymi w wodzie składnikami, nie wytwarzanymi przez organizm. Służą do zwalczania oksydacji - procesu, w którym gromadzone są uszkadzające komórkę wolne rodniki.

Kwercytyna jest dobrze znana jako substancja zapobiegająca utlenianiu cholesterolu, tym samym zmniejsza ryzyko miażdżycy i ostatecznie chorób serca. Wykazano, że jej antyoksydacyjna siła poprawia wzrok i zapobiega zaćmie.

Według wyników stosunkowo niedawno przeprowadzonego badania, opublikowanych w The European Journal of Clinical Nutrition, u 20 mężczyzn, którym przez osiem tygodni codziennie dodawano do diety 100 g czarnej porzeczki, borówki i czarnej borówki, poziom kwercetyny we krwi zwiększył się od 32 do 51 % w porównaniu z grupą kontrolną 20 mężczyzn, którzy pozostawali na zwykłej diecie.

Do chwili obecnej wydaje się, że najlepiej poznanym jagodowym źródłem kwercetyny są żurawina, borówka i czarna porzeczka. Ponieważ gotowanie i nieumiejętne mrożenie soków z jagód może niszczyć wiele antyoksydantów, najlepsze jest jedzenie ich w świeżej postaci, najbardziej bogatej w składniki odżywcze.

OWOCE O WYSOKIM WSKAŹNIKU ORAC

Naturalna ochrona komórkowa
Badania wykazały, że wiele chorób degeneracyjnych jest bezpośrednim efektem uszkodzenia wolnorodnikowego w organizmie. Uważa się, że wolne rodniki są głównym elementem w progresji starzenia i chorób. Łatwo można uniknąć destrukcji zdrowych komórek poprzez dodanie do swojej codziennej diety substancji antyoksydacyjnych. W dzisiejszym, szybko kroczącym świecie praktycznie niemożliwe jest uzyskanie takiego stężenia składników odżywczych, które pokrywa dzienne zapotrzebowanie organizmu na te substancje. Produkt ZenThonic, złożony z Garcinia mangostana i opatentowanej mieszanki owoców jest suplementem diety, który może pomóc nam osiągnąć stan pełnego zdrowia na poziomie komórkowym.

W Uniwersytecie Tufts w Bostonie są prowadzone testy zwane ORAC (Oxygen Radical Absorbance Capacity - zdolność absorpcji rodników tlenowych), które mierzą in vitro zdolność żywności, osocza krwi i właściwie każdej substancji do neutralizowania wolnych rodników tlenowych. Badania w the Jean Mayer USDA Human Nutrition Research Center on Aging w Uniwersytecie Tufts w Bostonie sugerują, że spożycie owoców i warzyw z wysoką wartością ORAC może spowolnić proces starzenia zarówno w organizmie, jak i mózgu. Początkowe dowody wskazują, że ta aktywność antyoksydacyjna przekłada się na zwierzęta, chroniąc komórki i ich składniki przed uszkodzeniem oksydacyjnym. Dostarczanie dużej ilości żywności o wysokiej aktywności ORAC, takiej jak szpinak, truskawki i borówki, znacznie zwiększa siłę antyoksydacyjną ludzkiej krwi, zapobiega utracie długoterminowej pamięci i zdolności uczenia się u szczurów w średnim wieku, utrzymuje zdolność komórek mózgowych szczurów w średnim wieku do odpowiedzi na chemiczne bodźce oraz chroni naczynia przed uszkodzeniem oksydacyjnym.

Wartości ORAC owoców i warzyw obejmują tak szeroki zakres, że zjadając tylko te o najniższych wartościach, można osiągnąć wartość ORAC rzędu 1300 jednostek. Lub, jedząc siedem rodzajów owoców z wysokimi wartościami ORAC, całkowita pojemność ORAC może sięgnąć 6000 jednostek ORAC. Np., sama jedna filiżanka borówek dostarcza 3200 jednostek ORAC. Na podstawie dotychczasowych dowodów, eksperci w USDA i Tufts University sugerują, że należy zwiększyć dzienne spożycie od 3000 do 5000 jednostek ORAC, by mieć znaczący wpływ na pojemność antyoksydacyjną osocza i tkanek.

Według naukowców z The Center of Aging w Tufts suszone śliwki mogą stanowić ważną obronę przed procesem starzenia się i związanymi z nim chorobami, Ich antyoksydacyjne wartości ORAC wyniosły 5770. A, jak cytowano wcześniej - mangostan ma wartość ORAC 17000 - 24000. Potrzebne są badania epidemiologiczne i kliniczne, jak również dane empiryczne, żeby potwierdzić prawdziwe korzyści tych niezwykłych wyników ORAC.

Połączenie owoców (naturalnych antyoksydantów) w ZenThonic ma silne właściwości wzmacniające. Wspomniane wcześniej wyniki obszernej analizy ORAC (Zdolność Absorpcji Rodników Tlenowych) przeprowadzonej w Uniwersytecie Tufts w Bostonie wykazują na silne właściwości tych ekstraktów owocowych, chroniące komórki i ich składniki przed uszkodzeniem oksydacyjnym. Wykazano również, że pomagają zwolnić procesy związane ze starzeniem się całego organizmu, szczególnie mózgu. Odkryto, że żywność z wysokim ORAC podnosi pojemność antyoksydacyjną ludzkiej krwi o 10 - 25%, pomagając zwiększyć zdolność uczenia się i zapobiegać utracie długoterminowej pamięci.

Właściwości pojedynczych składników owocowych:

Ekstrakt z jabłka:
zawiera wysoko biodostępne polifenolowe antyoksydanty, które mogą odgrywać kluczową rolę w zwalnianiu procesów degeneracyjnych, związanych ze starzeniem, jak również phloridzin, który pomaga w zarządzaniu poziomem cukru.

Ekstrakt z borówki: badania wykazały, że antyoksydanty w borówkach pomagają zmniejszyć absorpcję glukozy w jelitach, zwiększają metabolizm glukozy, zapobiegają wahaniom cukru we krwi, zmniejszają poziom cholesterolu, zwalczają wolne rodniki i pomagają w profilaktyce chorób degeneracyjnych. Silne antyoksydanty, włączając odkryte w borówkach kwasy chlorogenowy i kawowy , może zwolnić skutki starzenia powiązane z neurodegeneracją.

Żurawina - od niepamiętnych czasów zakonnice polecały żurawinę jako lek w infekcjach układu moczowego, chociaż nie posiadały wiedzy na temat jej głównych składników. Marvan i Nagel udokumentowali, że ekstrakt z żurawin jest skuteczny, lecz co jeszcze ważniejsze, ujawnili, że fioletowo-czerwono-niebieskawe barwniki - proantocyjanidyny i flawonole - są głównymi czynnikami przeciwbakteryjnymi w tym ekstrakcie. Oprócz już opisanych mechanizmów, bioflawonoidy są częściowo metabolizowane w przewodzie pokarmowym do pewnych kwasów organicznych takich jak kwas fenylooctowy i fenylopropionowy, które wykazują aktywność przeciwbakteryjną przeciw szerokiej gamie różnych mikroorganizmów. Podobne efekty dostrzeżono w różnej klasie metabolitów flawonoidowych: fenylo-gamma-walerolaktonach.

Ekstrakt z grejpfruta - wykorzystujący cały owoc, skórkę i nasiona, zawiera silne antyoksydanty, m. in. proantocyjanidyny.

Wyciąg z malin - obfity w witaminę C, błonnik i kwas elagowy - naturalnie występujący fenol, który pomaga neutralizować substancje wywołujące guzy, zmniejsza wady wrodzone, sprzyja gojeniu się ran i zapobiega chorobom serca.

Kwas elagowy jest zagęszczonym dimerowym produktem kwasu galusowego (kwas 3,4,5 - trzyhydroksybenzoesowy), obecnym w owocach, zwłaszcza w malinach. Chroni DNA przed strukturalną degradacją i nasila aktywność komórek wątrobowych, neutralizujących karcinogeny. Kwas elagowy indukuje enzymy wątrobowe II fazy odtruwania komórkowego (np. glukuronylotransferazę, transferazę glutationową, sulfotransferazę, acetylotransferazę, metylotransferazę), które neutralizują aktywne karcinogeny. Udowodniono, że kwas elagowy łączy się z DNA i zapobiega jego strukturalnej degradacji pod wpływem czynników mutagennych. W ten sposób, zapobiegając ich transformacji do kancerogenów na poziomie cytochromu P450 - kwas elagowy chroni struktury DNA przed uszkodzeniem i nasila funkcje naprawcze niespecyficznych endonukleaz. Ponadto zwiększa aktywność przeciwnowotworową komórek wątrobowych.

Błonnik - spożycie włókna pokarmowego z takich źródeł jak odpowiednio przygotowane nasiona, warzywa strączkowe, ziarna i owoce jest niezmierne ważne. Dr Dennis Burkitt był pierwszą osobą, która doniosła o ważności spożywania odpowiednich ilości włókna pokarmowego. W czasie jego podróży dookoła świata, dr Burkitt odkrył, że tubylcy, którzy spożywają wysokie ilości błonnika od 35 do 75 g dziennie, nie chorowali na wiele współczesnych chorób, włączając zaparcia, hemoroidy, zespół jelita nadwrażliwego, choroby serca, zapalenia i inne.

Podsumowanie
ZenThonic zawiera ekstrakty owoców, które:

- pomagają zwalczać wolne rodniki w organizmie
- mogą spowalniać procesy związane ze starzeniem
- pomagają chronić przed uszkodzeniem oksydacyjnym
- zwiększają biodostępność substancji odżywczych

KONKLUZJA

Pamiętaj, organizm ma naturalną tendencję do ochrony przed chorobami i zachowania zdrowia. Ta naturalna wewnętrzna stabilność nazywana jest "homeostazą". Jej zaburzenie może doprowadzić do powstania choroby. W poszukiwaniu dobrego stanu zdrowia warto więc skorzystać z pomocy metod, potwierdzonych naukowo.

Biologicznie aktywna żywność i biologicznie aktywne suplementy - takie jak ZenThonic, Ocean 21, Polinesian Noni Juice, Nopalin, Rhodiolin, Green Care, Spirulina Max i inne, łącznie z urządzeniem BioHarmonex - zostały stworzone po to, by poprawić bioinformatykę organizmu, przywracając w ten sposób jego homeostazę i skuteczność określonych procesów biologicznych. Jeśli procesy biologiczne są bardziej skuteczne, wtedy prawdopodobnie organizm będzie w stanie zachować zdrowie, ochronić się przed chorobami i przedwczesnym starzeniem.
Tłumaczenie: Lek. med. Małgorzata Miktus 


ARTYKUŁY NA TEMAT MANGOSTAN ORAZ ZENTHONIC

Zenthonic >>>

Mangostan >>>

CENNIK >>>     ZAMÓWIENIA >>>   KLUB >>>