Aktualnie przeglądane: Strona główna » Noni - choroby » Astma

sok noni

Astma - pomoc Polinesian Noni

Astma jest dziś jedną z najpoważniejszych chorób cywilizacyjnych na świecie. Naukowcy oceniają, że na całym świecie może chorować nawet 300 mln ludzi, z których co roku umiera kilkaset tysięcy. W Polsce na astmę cierpi prawie 2 miliony osób, czyli około 5% populacji. Oznacza to, że 1 na 20 osób choruje na astmę, a liczba chorych stale rośnie. Wśród przyczyn astmy wymienia się alergie, infekcje wirusowe i bakteryjne, różne alergeny i czynniki szkodliwe dla układu oddechowego, a nawet stres. Objawy astmy to świszczący oddech, napady duszności i uporczywy kaszel.

Pojawieniu się choroby sprzyjają zjawiska podobne do tych, które wywołują alergię:

Dlaczego tak wiele osób choruje na astmę?

Odpowiada prof. Marek Kulus:

"To efekt cywilizacji i rosnącego zanieczyszczenia środowiska. Przyczyną choroby mogą być alergeny, czyli substancje uczulające, indywidualna nadwrażliwość oskrzeli, a również wiele innych czynników np. uwarunkowania genetyczne czy hormonalne. Często kobiety zaczynają chorować w okresie menopauzy, kiedy spada poziom hormonów. Także zakażenia wirusowe i bakteryjne, stosowane leki  bywają przyczyna astmy. To trudna do wyleczenia choroba układu oddechowego, której podłożem jest przewlekłe zapalenie oskrzeli. Nie leczona charakteryzuje się groźnymi napadami duszności zagrażającymi życiu." (ZDROWIE nr 3/2003 "Oddech pod kontrolą")


Z historii Klubowiczów CALIVITA

Nareszcie wolna

Choruję na astmę oskrzelową od 1994 r. Mam 35 lat. Moja choroba bardzo mi dokucza, biorę dwie dawki sterydów, po których rzecz normalna tyję, a moja twarz wygląda jak "księżyc w pełni". Jestem pod stałą opieką kliniki alergologicznej. W jednym roku przebywałam aż 13 razy w szpitalu z powodu  ataków astmy. Duszność  dusznością, raz się nasila raz się zmniejsza, w czasie przeziębienia nasila się okrutnie. Najdokuczliwszym moim problemem jest jednak ohydny, wstrętny kaszel, który kiedyś myślałam, że mnie po prostu wykończy. Nie mogłam spać, jeść, stać w kolejce, aby zrobić najzwyklejsze w świecie zakupy, bo on – kaszel wszędzie mi  towarzyszył. Najgorsze było to, że ludzie mnie pytali na przykład: "Ale się Pani przeziębiła i to w środku lata", a ja nawet normalnie nie  mogłam  odpowiedzieć, bo dławił mnie męczący kaszel.

Lekarze rozkładali ręce i mówili, że to jest inna odmiana astmy, uciążliwa do leczenia. Sama kupowałam każdy lek od kaszlu, jak tylko usłyszałam, że pomoże, ale bez skutku. Chodziłam i jeździłam po różnych zielarzach, bioenergoterapeutach, irydologach, jeździłam do sanatorium. Kaszel, który czasami ustępował nasilał się z podwójnym skutkiem. Proszę mi wierzyć, popadłam w straszną depresję, nie chciało mi się żyć, zazdrościłam innym ludziom życia bez kaszlu. Pomimo różnych lekarstw, inhalatorów, testów alergicznych i odczulaczy na które moja rodzina traciła duże pieniądze, miałam ten wstrętny kaszel nadal. Unikałam ludzi, rodziny, kontaktów z koleżankami, kolegami, posługując się wykrętami (najczęstszy: "bo jestem chora", był akurat prawdą!). Ileż razy słyszałam to zdanie: Bożena jak zwykle chora, a ja po prostu prawdziwie się bałam kaszlu, a po nim duszności. Idąc na kontrole do lekarza mówiłam do znudzenia o kaszlu, aż później ze łzami w oczach mówiłam, "że jak umrę, to pokrywa od trumny będzie skakała od mojego kaszlu". Proszę sobie wyobrazić moje psychiczne załamanie. W 1997 r. byłam u pana Zbyszka Nowaka. Po seansie czułam się dobrze, ale tylko przez dwa tygodnie, aż do chwili przeziębienia.

W 1998 w czerwcu spotkałam koleżankę mojej mamy, która od roku należała do sieci Califomia Fitness (wyleczyła sobie reumatyzm) Poradziła mi i zamówiła w CF produkty: Ginkgo Power (Miłorząb japoński) i Spirulinę Max, które regularnie zażywałam. Po trzech tygodniach zażywania mój okropny kaszel znikł do dnia dzisiejszego, HURA !!! Po prostu chce mi się ŻYĆ! ŻYĆ! Dziękuję bardzo Californii Fitness za sprowadzenie produktów CF do Polski. Szkoda, że nie ma salonu handlowego w Lublinie. Całuję wszystkich działaczy CF i życzę wielu nowych członków sieci. Aha. Sama też należę.
Bożena Pasierbiewicz Lublin

6-letni chłopczyk. We wczesnym dzieciństwie bardzo chorował i często stosowano antybiotyki. Matka skarżyła się, że już od roku nie śpi i zwolniła się z pracy. Dziecko dusiło się w nocy i musiała podawać sterydy w aerozolu w celu przerwania napadu astmy. Do tego dochodziły częste bóle zębów. Analiza żywej kropli krwi wykazała grzybicę.

Zastosowano suplementy wspomagające organizm:
AC-Zymes 2 razy dziennie po 3 kapsułki,
ZenThonic 4 łyżeczki na czczo,
Garlic Caps with Extra Parsley 2 razy dziennie po 1 kapsułce,
ParaProteX w dawce narastającej, według ulotki.

Dziecko po dwóch tygodniach kuracji przespało całą noc, bez konieczności stosowania sterydu w aerozolu. Na kolejnych wizytach wyleczyliśmy zęby. Ból i napady duszności pojawiały się coraz rzadziej. Matka wróciła do pracy i ich życie pomału wróciło do normy.
Źródło, CaliNews – wrzesień 2006

Nic w życiu nie dzieje się bez powodu

Długie leczenie za pomocą medycyny konwencjonalnej (niestety, bez efektu) zetknęły mnie z CVI. I to właśnie  pomogło mi wyleczyć mojego syna. Patryk ma obecnie 6 lat. Problemy zdrowotne zaczęły się, gdy skończył 6 miesięcy. Okres jesienno-zimowo-wiosenny, czyli od września do maja, co roku wyglądał tak samo. Zaczynało się od kataru. Już wtedy wiedziałam, jak będzie wyglądała kolejna noc. Około pierwszej dziecko zaczynało się budzić. Wsiadaliśmy w samochód i do szpitala. Kiedy zakupiłam nebulizator do inhalacji, ratowałam go sama w domu. Następnie pojawiał się kaszel, zapalenie oskrzeli, a potem zapalenie ucha i oczywiście antybiotyki-średnio 4 razy w roku. Choroba ustępowała, ale powracała po tygodniu, dwóch. Wytchnienie dawały tylko miesiące wakacyjne. Trafiliśmy do alergologa, który rozpoznał nieatopową astmę oskrzelową. Zaczęło się lekami wziewnymi jako zalecenie stałe.

Kolejnym problemem były uciążliwe zaparcia, na które dziecko cierpiało “od zawsze”. Nie mogłam sobie z nimi poradzić. Zrobiłam badanie kału, ponieważ Patryk strasznie zgrzytał zębami. Wynik: glista ludzka. Mnóstwo leków, ogromne wydatki i ciągłe wizyty u lekarzy. W październiku 2004r. historia się powtórzyła. Dziecko wzięło dwa antybiotyki pod rząd, nie przyniosło to żadnego efektu. Z każdym dniem było coraz gorzej. Synek miał zatkany nosek, oddychał tylko ustami, słabo słyszał, stale kasłał. Stwierdzono powiększony trzeci migdał i płyn w uszach. Otrzymaliśmy skierowanie do szpitala w celu usunięcia migdałka i założenia drenów do uszu. Źle wypadło również badania płuc zrobione przez alergologa. Byłam przerażona! Pomyślałam, że tak dalej nie da się żyć. Muszę coś z tym zrobić.

Od stycznia 2005r. zaczęłam podawać dziecku następujące preparaty: AC-Zymes, Garlic Caps, C Plus, Bee Power, Chelated Zinc oraz Spirulina Max. W lutym Patryk wziął jeszcze Bactrim, by wyleczyć zapalenie oskrzeli. Nosek w dalszym ciągu był zatkany, zdecydowałam się podawać ParaProteX, aby oczyścić organizm z pasożytów. Po dwóch tygodniach z zatok zaczęły schodzić niewyobrażalne ilości śluzu. Trwało to około miesiąca. Z płynem w uszach poradziłam sobie za pomocą zabiegów wysuszających. W kwietniu ustąpiły wszystkie objawy – zatkany nos, kaszel, dziecko całkowicie odzyskało słuch. Nie muszę już podawać leków zaleconych przez alergologa.

Gdy zaczyna się infekcja, podaję synowi duże ilości czosnku w postaci preparatu Garlic Caps oraz naturalną witaminę C czyli C Plus lub C 500. To naprawdę działa!!! Przez trzy miesiące podawałam Patrykowi również Polinesian Noni. Ustąpiły uciążliwe zaparcia. Badanie płuc przeprowadzone pod koniec lipca, ku zdziwieniu alergologa, wypadło bardzo dobrze. Kilka dni temu zaczęłam podawać synowi Ocean 21. Wiem też, że pewne suplementy, niezbędne do uzupełnienia diety, będzie otrzymywał przez cały czas. Chcę mu wpoić tę zasadę na całe życie.
Wioletta Wasińska (Płońsk)

Moje kłopoty z astmą

Z firmą CaliVita zetknęłam się w 2006 r. Od młodości leczę się na astmę, depresję,  mam duszności i mnóstwo innych chorób. Prawie nie wychodzę z domu. Kilka lat temu pojawiła się u mnie również zaćma. Coraz słabiej widzę i chciałam poddać się operacji. W trakcie wizyty u lekarza dowiedziałam się od niego, że jeśli zdecyduję się na operacje to powinnam mieć świadomość istniejącego  ryzyka z tym związanego.  Wiąże się to z moimi chorobami, ponieważ bardzo często lekarz przyjeżdżający do mnie na wizytę nie wie jaki lek lub antybiotyk mi przepisać, ponieważ mój organizm często na nie po prostu nie reaguje. Jeśli więc w trakcie operacji dostanę duszności lub ataku astmy to może być różnie. Moja sąsiadka często mnie odwiedza i to od niej dowiedziałam się o produktach CaliVita. Ona podawała swojemu 10-letniemu synowi Polinesian Noni i Stress B-Complex  na występujące u niego tiki, grymasy twarzy i stres. Skoro jemu pomogło to i ja postanowiłam spróbować tych specyfików. Zaczęłam przyjmować Polinesian Noni dwa razy dziennie po 30 ml. Już po miesiącu odzułam wyraźną poprawę, zrobiłam się spokojniejsza. Po dwóch miesiącach przyjmowania Noni nie potrzebowałam już inhalatorów na astmę bo nie miałam żadnych ataków. Poszłam na kontrolną wizytę do lekarza i opowiedziałam mu, że nie mam już duszności i napadów astmy. Lekarz był trochę zdziwiony, ale przeprowadził badania. Po badaniach stwierdził, że rzeczywiście astmy już nie mam i nie kazał mi brać lekarstw na astmę. Byłam z tego powodu bardzo szczęśliwa, bo teraz wreszcie mogłam pójść na operację oczu. W tej chwili jestem już po operacji jednego oka, widzę doskonale i czekam na operację drugiego oka. Pragnę także poinformować, że astma minęła bezpowrotnie. Stanisława W. lat 60.

Już 14 lat choruję na astmę oskrzelową.
Pojawiła się, gdy pewnego razu  nie wyleczyłem zapalenia oskrzeli. Przez ostatni rok dostawałem takich ataków astmy, że trzeba było natychmiast wzywać karetkę, bo się dusiłem, albo syn musiał szybko zawieźć mnie na pogotowie, aby podali mi tlen. Gdy zastosowałem Smokerade, Garlic Caps i Polinesian Noni, to od tej pory ani razu nie byłem na pogotowiu, aby podali mi tlen. Minęły już ponad trzy lata, a ja tylko czasem używam inhalatora. Teraz nie boję się ataków astmy, bo ich nie mam. Cieszę się, że są tak wspaniałe produkty, które pomagają powrócić do zdrowia.
Józef

Sok z NONI - łagodzi objawy alergii

U mojego syna, po kilku infekcjach wirusowych, wykryto astmę oskrzelową. Zrobiono zdjęcie płuc, a w przychodni lekarskiej poddano go terapii oddechowej. Okazało się, że syn jest uczulony na kurz, grzyby pleśniowe, a w Kalifornii, gdzie mieszkamy, w każdym domu jest tego pełno. Zaczęłam mu podawać Polinesian Noni co godzinę, przez osiem godzin. Następnego dnia zażywał go co dwie godziny, łącznie dwie uncje (60 ml). Drugiego dnia oddychał znacznie lżej, czuł się o wiele lepiej. Kontynuowaliśmy kurację, trzy razy dziennie jedną uncję (30 ml), a wyniki po paru dniach były rzeczywiście spektakularne. Mój syn przez całe lato nie miał żadnych objawów alergicznych, aż do powrotu ze szkoły, kiedy znów zaczęło mu ciec z nosa, miał obrzęknięte i zaczerwienione oczy. Dlatego powrócił do stosowania soku z Noni w ilości 1 uncji (30 ml), który wypija zaraz po przebudzeniu. W dość krótkim czasie dolegliwości minęły. Obecnie, kiedy czuje, że jest przeziębiony, zwiększa tylko dawkę aż do ustąpienia objawów. Mój syn ma piętnaście lat, jest typowym nastolatkiem, zjada różne rzeczy bez zastanowienia, jednak dodatkowa dawka noni pozwala mu zachować zdrowie.
Nancie J.Fleming, CaliNews nr 11, wrzesień 2003


Jak działa Noni na układ oddechowy i płuca 

Astma to trudności z oddychaniem spowodowane niemożnością całkowitego wyrzucenia z płuc zalegającego powietrza. Nagromadzony śluz w płucach powoduje zapychanie kanałów powietrznych, co z kolei blokuje wypychanie powietrza na zewnątrz, ale nie jego dopływ.

Czy wiesz jak czuje się człowiek, który przy każdym oddechu odczuwa ból i ma wrażenie, że nie wystarczy mu powietrza? Jak dużo toksyn musi być w organizmie osoby chorej na astmę, skoro te same alergeny, pyłki u jednych wywołują atak astmy, a innym nie wyrządzają żadnej szkody? A przecież w zimie nie ma żadnych pyłków, a bardzo wielu astmatyków dostaje również poważnych ataków!

W naturalnym soku z noni (niepasteryzowanym) - POLINESIAN NONI -  jest wiele składników działajacych korzystnie dla astmatyka. Należą do nich fitocydy, skopoletyna, prokseronina, damnacanthal oraz wytwarzany w organizmie pod wpływem składników Noni – tlenek azotu, a także serotonina/melatonina i wiele innych. Składniki te mają działają  przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, oczyszczające, rozkurczowe... Weźmy pod uwagę jeden z nich – tlenek azotu.

Wyniki ostatnich badań naukowych udowodniły, że noni pobudza biosyntezę tlenku azotu w organizmie. Badanie, przeprowadzone w 1997 r. przez naukowców z University of Hawai, ujawniło, że suplementacja noni powoduje znaczne zwiększenie aktywności makrofagów (ponad trzykrotny wzrost w stosunku do wartości prawidłowych). Ponadto, kiedy stosowano ją łącznie z interferonem gamma (INF-gamma) – inną substancją immunologiczną organizmu, efekt byt znacznie większy. Badacze poszli dalej i wykazali, że "oznaczanie NO i testy szeregu cytokin wykazały, że noni może stymulować aktywację makrofagów oraz skutecznie zwiększać produkcję NO…"  Jest wiele doniesień, które wskazują, że noni jest potężnym przeciwbakteryjnym czynnikiem, zdolnym skutecznie niszczyć wirusy i bakterie. Najbardziej intrygujący jest pogląd, że tlenek azotu może działać jak śmiertelna forma broni przeciw atakującym patogenom. W niektórych sytuacjach, gazowy tlenek azotu niszczy najeźdźcę, ponieważ zaburza jego procesy metaboliczne, tzn. ingeruje w zawierające żelazo cząsteczki, które odgrywają kluczową rolę w oddychaniu komórkowym. Wiadomo, że w ten sposób tlenek azotu może leczyć dość powszechne infekcje, wywołane przez takie bakterie, jak: Salmonella – częsta przyczyna zatruć pokarmowych; Escherkhia coli niesławna bakteria, najczęściej widziana w żywności; Helocobacter pylori – bakteria odkryta przez australijskich lekarzy, próbujących udowodnić, że wrzody byty najczęściej efektem infekcji bakteryjnej; Chlamydia trachomatis – szeroko rozpowszechniony, przenoszony drogą płciową mikroorganizm, który wywołuje wiele chorób układu moczowo-płciowego; od zapalenia cewki moczowej do bezpłodności; i ostatnia – Candida albicans – najczęstsza przyczyna infekcji grzybiczych.

Dr Stewen M.Halla fragmenty z książki pt. "Noni przez Twoje ciało"

..... jak działa Noni na płuca? Jeżeli alergie i obrzęki są związane z astmą, to Noni pomaga na obydwa schorzenia. W mojej praktyce miałem wiele dzieci i dorosłych z astmą, którzy dzięki zażywaniu Noni zaprzestali używania inhalatorów. Noni pomaga "przepędzić" infekcje bronchitowe i zaobserwowałem zmniejszoną ilość wydzielin śluzowych u dzieci. Rozmawiałem z wieloma pacjentami którzy chorowali na chroniczny bronchit i zaczęli zażywać Noni, które spowodowało zmniejszenie zapotrzebowania na tlen.


Pasożyty (m.in.: lamblie, owsiki, włosogłówka, glista ludzka) i grzybica - przyczyną alergii i astmy.

"W Polsce inwazja owsików sięga 95% ludności, włosogłówki - 80% ludności, glisty - 50% ludności. Zakażenie lambliami już u niemowląt dochodzi do 80%...

W połowie XX wieku, w Rabce Zdroju, pracowała dr Irena Wartołowska - pediatra i alergolog, która zalecała zaczynanie diagnostyki alergii od badań parazytologicznych.

 A oto fragmenty jej artykułu:
„Po wprowadzeniu rutynowego odrobaczenia każdego dziecka chorego na astmę, ustępowały objawy duszności niezależnie od tego, czy dziecko chorowało od 2 czy od 10 lat. Astma ustępowała u dzieci, ich rodziców i dziadków. Leczeniem obejmowałam cała rodzinę.
 (..)
Jak do tego doszłam?
Już na początku mojej samodzielnej pracy zauważyłam, że – tam gdzie znalazłam jaja pasożytów – po podaniu odpowiednich leków dziecko przestawało chorować, ustępowały stany nawrotowej duszności.
Zaczęłam intensywnie szukać pasożytów, ilość badań koprologicznych sięgała 20, 40 a nawet 60 razy.
Na 1000 dzieci w ten sposób przebadanych zaledwie u połowy znaleziono pokrycie laboratoryjne. U wszystkich dzieci nie tylko zmniejszała się albo ustępowała duszność, ale obserwowałam ustępowanie takich objawów jak: szerokie źrenice, ślinotok, potliwość, ogryzanie paznokci, zgrzytanie zębami, mowa przez sen, lęki nocne, krzyki w nocy... – moje spostrzeżenie: choroba lokomocyjna spowodowana jest inwazją glisty ludzkiej. Były to objawy charakterystyczne dla robaczycy.
W wyniku obserwacji i leczenia 1748 dzieci, postawiła tezę, że głównym alergenem uczulającym ludzki organizm i upośledzającym działanie systemu immunologicznego, są metabolity pasożytów zasiedlających ludzki organizm.

Zarobaczenie jest powszechne, pasożyty są głównym czynnikiem alergizującym organizm, nie ma jednostki chorobowej bez komponenty alergizującej. Nie traćmy czasu na szukanie pasożytów. Niech to doniesienie będzie krokiem na przód w niesieniu przyspieszonej i docelowej pomocy choremu człowiekowi. Wydaje mi się, że tak jak są przeprowadzane rutynowe szczepienia ochronne, tak powinno nastąpić powszechne odrobaczanie ludności. Metabolity pasożytów to główny czynnik patogenny w powstawaniu astmy (blokują ciała odpornościowe, torując drogę wirusom i bakteriom, dają stany spastyczne dróg oddechowych, powodują zwiększoną przepuszczalność naczyń. Są mocnym alergenem, dającym ekspozycję do wszelkich następnych uczuleń)"

- fragmenty artykułu dr Ireny Wartołowskiej.


Niewidzialni zabójcy - Pasożyty atakują!  >>>

Inwazja robaków jelitowych przyczyną chorób. Metabolity pasożytów jako główny czynnik patogenny w powstawaniu astmy i alergii >>>

Obecność pasożytów i ich wpływ na nasze zdrowie >>>

Na przesilenie wiosenne - naturalna bomba z witalną energią >>>

CENNIK >>>     ZAMÓWIENIA >>>   KLUB >>>