Aktualnie przeglądane: Strona główna » Beta Carotene - Produkt Firmy CaliVita

sok noni

Beta Carotene Beta Karoten

beta-caroten-calivitaPreparat CaliVita Beta Carotene - naturalny Beta karoten, by skóra była zdrowa i miała ładny odcień delikatnej opalenizny. Beta-karoten pomoże zachować zdrowie Twojej skóry, błon śluzowych, wzmocni układ nerowowy i system odpornościowy organizmu, korzystnie wpłynie na proces tworzenia się kośćca.

Beta karoten posiada silne właściwości antyoksydacyjne, odmładza, spowalnia procesy starzenia. Przyspiesza opalanie, jest najlepszym przyjacielem dla naszej skóry i oczu, gdyż ochrania je przed niekorzystnym działaniem promieni słonecznych. Korzystnie wpływa na włosy i paznokcie oraz sprawność widzenia o zmroku. Wspomaga prawidłowe funkcje komórek.


                                                                                                     CENNIK       ZAMÓWIENIA

UWAGA!

Zamawiaj zawsze u solidnego doradcy, który  zapewni Ci gwarancję kompleksowych informacji na temat stosowania oraz przebiegu kuracji (zobacz tutaj >>>).

Opakowanie zawiera: 100 kapsułek

Składnik aktywny / 1 kapsułka żelowa:

Beta karoten - 5,4 mg (900 mcg)

Sposób użycia: 1 kapsułka dziennie po posiłku lub według zaleceń.

 



Apetyt na ładną opaleniznę

Już pierwszego dnia wakacji możesz mieć wspaniałą opaleniznę, która wszystkich zadziwi. Jest to możliwe i bezpieczne, jeżeli tylko wzbogacisz swoją dietę w związki i inteligentne preparaty, które ochronią Cię przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.

SŁOŃCE, MOJA NAMIĘTNOŚĆ

Uwielbiasz się opalać. Przebywanie na słońcu sprawia, że czujesz się odprężona i wyciszona, a zarazem pełna radości życia. To efekt promieniowania słonecznego, które pobudza pracę przysadki i zwiększa wydzielanie hormonów odpowiedzialnych za dobre samopoczucie, m. in. serotoniny. Słońce ma wiele twarzy. Może hartować organizm, a także zwiększać ilość witaminy D, niezbędnej do budowy i rozwoju kości. Krótkie kąpiele słoneczne pomagają pozbyć się toksyn z organizmu, obniżają ciśnienie tętnicze, a nawet redukują poziom złego cholesterolu LDL. Jednak dłuższe przebywanie na słońcu, poza tym, że skutkuje opalenizną, znacznie zwiększa ilość wolnych rodników, a w konsekwencji przyspiesza starzenie się skóry oraz całego organizmu. Wysuszona skóra ze skłonnością do zmarszczek, pojawienie się przebarwień, a nawet alergii, może być wynikiem nadmiernych dawek słońca.

ŁADNY ODCIEŃ

Opalenizna to naturalna tarcza ochronna organizmu, broniąca go przed poparzeniem i zniszczeniem. O jej kolorze decyduje ilość melaniny, barwnika wytwarzanego w skórze. Jego produkcja zależy od poziomu tyrozyny, aminokwasu, który pod wpływem słońca przekształca się w melaninę. Znajdziesz go przede wszystkim w mięsie, mleku i żółtych serach. Na kolor opalenizny ma także wpływ ilość warzyw i owoców w Twojej diecie. Brzoskwiniowy odcień osiągniesz dzięki karotenowi zawartemu w marchewce, brzoskwiniach, morelach, szpinaku i sałacie. Dociera on do skóry właściwej poprzez naczynka limfatyczne i osadza się w tłuszczu podskórnym, nadając opaleniźnie wyjątkowo ładny i trwały odcień.

CHROŃ SKÓRĘ

Skóra jest magazynem wody. Pod wpływem promieni słonecznych jej wodne zasoby znacznie się kurczą, naskórek traci warstwę ochronną. Promienie UV wnikają w głębsze warstwy skóry i uszkadzają ją, doprowadzając do zmian w jądrach keranocytów, komórek naprawiających szkody w skórze. Brak ochrony powoduje powstawanie dużych ilości wolnych rodników, które niszczą materiał genetyczny komórek i zmniejszają odporność organizmu. Objawia się to wysuszeniem i rogowaceniem skóry, utratą elastyczności, nierównomierną pigmentacją i szybszym starzeniem się organizmu. Najlepszym sprzymierzeńcem w walce z wolnymi rodnikami są beta-karoten (roślinna postać witaminy A) oraz witaminy C i E.

TRIADA WITAMIN

Zanim zaczniesz wystawiać skórę na słońce, zabezpiecz ją od środka. Twoje menu na upalne dni powinno być szczególnie bogate w produkty zawierające beta-karoten oraz witaminy C i E. Wspólnie związki te działają znacznie dłużej, wzajemnie się wspierając.

Iza Czajka, fizjolog żywienia. CF News nr 4, lipiec 2001


Z mojej praktyki lekarskiej...

Od kilku lat mam poważne problemy ze wzrokiem. Z tego powodu już od roku przyjmuję luteinę i Protect 4 Life. Zauważyłam bardzo dużą poprawę, nareszcie moja wada przestała się pogłębiać. Byłam szczęśliwa do czasu, gdy dowiedziałam się, że luteina jest hormonem. Przestraszyłam się, ponieważ przyjmuję już leki hormonalne, by złagodzić dolegliwości związane z klimakterium. Czy w tej sytuacji powinnam zrezygnować z luteiny?

Pani obawy są bezpodstawne. Luteina nie jest hormonem, tylko żółtym barwnikiem, należącym do bogatej rodziny karotenoidów. Razem z zeaksantyną wykazuje szczególne powinowactwo do gałki ocznej - po wchłonięciu przez nasz organizm, gromadzi się w dwóch obszarach oka: w plamce żółtej oraz w soczewce. Przypomnę tylko, że plamka żółta to najwrażliwsza część siatkówki, odpowiedzialna m.in. za centralne widzenie i rozpoznawanie szczegółów. Jednym z czynników, który prowadzi do zmian zwyrodnieniowych w plamce żółtej, a w konsekwencji do zaburzeń widzenia, jest światło. Zakres uszkodzeń w znacznym stopniu zależy od długości fali świetlnej, czasu ekspozycji i poziomu mocy, np. niebieskie światło o długości 440 nm potrzebuje 100 razy mniej energii niż światło pomarańczowe (590 nm), by spowodować nieodwracalne zmiany w siatkówce.

Luteina, działając jak żółty filtr, pochłania fale świetlne o długości charakterystycznej dla światła niebieskiego. Dzięki tym właściwościom ochrania pręciki i czopki, bogate w wielonienasycone kwasy tłuszczowe, przed generowanymi przez światło wolnymi rodnikami. Jest również silnym antyoksydantem - hamuje utlenianie lipidów znacznie skuteczniej niż beta karoten czy likopen. Coraz więcej badań naukowych potwierdza, że może chronić nas przed zaćmą, chorobami serca, skóry oraz nowotworami piersi i jelita grubego. Istnieje ścisłe powiązanie pomiędzy poziomem luteiny w organizmie a sposobem odżywiania i stylem życia. Zwiększone zapotrzebowanie na ten barwnik występuje u palaczy, kobiet po menopauzie, osób o jasnym kolorze oczu lub zawodowo narażonych na promieniowanie słoneczne i UV (kierowcy, piloci samolotów, narciarze, osoby spędzające dużo czasu przed monitorem komputera). Niedobory tej substancji można też spotkać u ludzi, którzy spożywają za mało świeżych warzyw i owoców. Organizm ludzki nie potrafi syntetyzować luteiny, ale w dużych ilościach jest ona obecna w owocach mango, papai, pomarańczy, kiwi, brzoskwiniach, zielonej fasoli, brukselce, kapuście, sałacie i szpinaku.

Niestety, ta niezwykle korzystna dla naszego zdrowia substancja często jest mylona z hormonem luteinizującym, produkowanym przez organizm kobiety. Te dwa związki nie tylko znacznie różnią się budową chemiczną, ale pełnią w organizmie zupełnie inne funkcje. Proszę więc bez obaw zażywać produkt LUTEIN, pamiętając, że w profilaktyce chorób narządu wzroku równie ważne jest optymalne spożycie witamin z grupy B, cynku i substancji o właściwościach antyoksydacyjnych, zwłaszcza witaminy C, witaminy E, selenu i beta karotenu.
dr Edith Varga


Z historii Klubowiczów CALIVITA

Dzięki California Fitness stałam się zupełnie kimś innym.

Jestem kipiąca energią kobietą, pełną nowych pomysłów, realizatorką marzeń, które jeszcze niedawno nie chciały się spełnić. Dokładnie rok temu, na koleżeńskim spotkaniu, słuchałam uważnie informacji o produktach CF. Postanowiłam wziąć się za siebie i to ostro. Zmieniłam styl życia. Zaczęłam się prawidłowo odżywiać i systematycznie zażywać spore ilości produktów CF. Zaczęłam od Chromium Max 500, Triple Potency Lecithin, Super CoQ 1O Plus. Od samego początku zażywałam duże dawki witamin i minerałów (Vitamin E, Beta Carotene, Protect 4 Life, Stress Management B-Complex, Strong Bones na przemian z Power Mins, C Plus).

Pozostaję pod kontrolą mądrej lekarki, która od lat opiekuje się mną. Wyobraźcie sobie, drodzy Państwo, jaka była moja  ogromna radość, kiedy Pani doktor powiedziała, że odstawiamy wszystkie leki, a zostajemy tylko przy preparatach CF. Dziś mogę powiedzieć: chorowałam na cukrzycę. Jestem zdrowa, co za szczęście. Do tej ogromnej radości doszła następna. Moje dorodne i bardzo kochane wnuczęta, a mam ich troje, już od roku nie chorują. Tym chlubię się najbardziej, bo były to typowe "chorowitki" .

Ideę zdrowego stylu życia i wiedzę o doskonałych produktach CF krzewię wśród rodziny i znajomych, bo bardzo lubię, kiedy wszyscy wokół mnie są zdrowi i szczęśliwi.
Zofia Łyczywek