Aktualnie przeglądane: Strona główna » Witaminy - witamina C 1000 Plus

sok noni

Naturalna witamina C 1000 Plus - Produkt Firmy CaliVita

Chociaż niedożywienie nie jest problemem naszej epoki, to jednak musimy liczyć się (i to raczej z naszej winy) ze skutkami niewłaściwej diety. W efekcie pojawiają się "epidemie" nowoczesnego społeczeństwa - osteoporoza, wysoki poziom cholesterolu, anemia, otyłość, osłabienie odporności organizmu, duża liczba chorób układu krążenia.

A co ma z tym wspólnego witamina C?

Bardzo dużo! Ponieważ jedną z przyczyn powstania wyżej wymienionych chorób jest właśnie niedobór witaminy C (oprócz niedoboru wielu innych witamin i składników mineralnych). Nie przypadkowo mówi się, że witamina C stanowi fundament zdrowego organizmu.

c1000-calivitaC 1000 Plus to preparat zawierający witaminę C pochodzącą wyłącznie z naturalnych źródeł. Nowoczesna formuła przedłużonego działania - system stopniowego, kontrolowanego uwalniania witaminy C z róży, zawartej w C 1000 Plus pozwala na to, by witamina C uwalniana z tabletki w ciągu 16-18 godzin była stale obecna w organizmie osoby połykającej ją. Skuteczność naturalnej witaminy jest nieporównywalna z aptecznymi syntetykami.

Opakowanie zawiera: 100 tabletek

Składniki aktywne/1 tabletka:
Naturalna witamina C (z bioflawonoidami) - 1000 mg
Sproszkowany ekologiczny owoc dzikiej róży - 125 mg

Sposób użycia: 1 tabletka dziennie po posiłku lub według zaleceń.

                                                   CENNIK       ZAMÓWIENIA

WAŻNE!
Podczas gorączki, podawania antybiotyków, leków sterydowych, środków antykoncepcyjnych i hormonalnych, zapotrzebowanie na witaminę C w organizmie wzrasta kilkakrotnie.

Zamawiaj zawsze u solidnego doradcy, który  zapewni Ci gwarancję kompleksowych informacji na temat stosowania oraz przebiegu kuracji (zobacz tutaj >>>). 


Chcesz mieć więcej czasu? Nie trać go na chorobę!

Odkrycie witamin mogłoby służyć jako fascynujący temat do napisania powieści. Dzisiaj trudno już sobie wyobrazić, że to właśnie brak witaminy C doprowadził do szkorbutu i śmierci tysięcy ludzi. Choroba ta była koszmarem nie tylko marynarzy, lecz również tych, którzy żyli w ubóstwie lub byli ofiarami klęski żywiołowej. Kiedy w 1933 r. dwóch angielskich naukowców - Hawort i Hirst - oraz niemiecki chemik Michaeel odkryli skład chemiczny witaminy C, nazwali ją kwasem askorbinowym (dosłownie: wolnym od szkorbutu).
 
Witamina C

Mówiąc o witaminie C, można by jeszcze przytoczyć wiele nazwisk, ale przede wszystkim należy wspomnieć o Albercie Szentgyörgyi. Ten węgierski naukowiec, laureat nagrody Nobla, podczas badań prowadzonych nad procesem oddychania komórek roślinnych odkrył pewną dziwną, jeszcze nie skatalogowaną substancję. Tym samym uczynił decydujący krok w kierunku udowodnienia, że właśnie chodzi o poszukiwaną witaminę C. A że jego gabinet znajdował się w Szegedzie, w samym środku jednego z największych regionów uprawy papryki, nie wytrzymał, by nie sprawdzić, czy nie znajdzie kwasu askorbinowego w papryce.

Wynik był oszałamiający!

Z przebadanej papryki w ilości 2000 kilogramów uzyskał pół kilograma witaminy - ilość znacznie większą niż z innych roślin.

A teraz przejdżmy z przeszłości do przyszłości. Dzisiaj już prawie wszyscy wiedzą, co to jest witamina C. Obecnie szkorbut nie jest już dla nas żadnym niebezpieczeństwem, bo marynarze wiedzą, co powinni ze sobą zabrać w długie podróże. Chociaż niedożywienie nie jest problemem naszej epoki, to jednak musimy liczyć się (i to raczej z naszej winy) ze skutkami niewłaściwej diety. W efekcie pojawiają się epidemie nowoczesnego społeczeństwa - osteoporoza, wysoki poziom cholesterolu, anemia, otyłość, osłabienie odporności organizmu, duża liczba chorób układu krążenia.

A co ma z tym wspólnego witamina C?

Badania naukowe udowadniają, że witamina C:

Jest jednak mały kłopot! Witamina C może spełnić wymienione funkcje jedynie w przypadku, gdy jest jej odpowiednia ilość w organizmie! Udowodniono już, że pomimo naszych najlepszych starań zmierzających do racjonalnego ożywiania, nie jesteśmy w stanie zapewnić naszym komórkom wystarczającej ilości witaminy C. Przyczyną jest nie tylko uboga w składniki odżywcze gleba, obróbka artykułów żywnościowych czy ich przechowywanie, lecz również nasz styl życia.

Możemy tu wymienić kilka czynników, które dosłownie likwidują molekuły witaminy C w naszym organizmie: stres, palenie tytoniu, alkohol, leki, nadmierny wysiłek fizyczny, klimakterium, nawracające infekcje (zwłaszcza przebiegające z gorączką), ciąża i okres karmienia, wiek powyżej 55 roku życia oraz szereg jeszcze innych.   

Biorąc pod uwagę podstawową cechę witaminy C (rozpuszczalność w wodzie), tylko produkty wytwarzane w oparciu o najnowoczesniejszą technologię - timed release (stopniowe i rozciągnięte w czasie wchłanianie), są w stanie zapewnić odpowiedni poziom witamin w organizmie. Firma CaliVita International oferuje właśnie takie suplementy diety: C 1000, C 500, C 300 Plus, C Plus. Nie zapomina również o dzieciach - dla najmłodszego pokolenia oferuje tabletki w kształcie zwierząt o nazwie Lion Kids + C.


Z doświadczeń naszych klubowiczów

Zrozumiałam swój błąd!c1000

Jestem młodą osobą, którą do niedawna nie interesował zdrowy styl życia. Często jadłam byle co, byle gdzie i o byle jakiej porze. Żyłam bardzo aktywnie, dużo paliłam i… czułam się wyśmienicie! Niestety, do czasu kontuzji.
Moje zimowe wyczyny na nartach skończyły się urazem kolana, co na długo unieruchomiło mnie w łóżku. Z nudów paliłam jeszcze więcej, jadłam bez opamiętania i czułam, że z dnia na dzień tracę swoją wrodzoną witalność. Ledwo wyleczyłam kolano, "złapałam" wirusa. Nie mogłam jednak pozwolić sobie na kolejne kilka dni wolnego – musiałam przecież nadrobić i tak spore już zaległości. Chodziłam więc z gorączką na zajęcia, aż w końcu "dorobiłam się" zapalenia płuc. Od tego czasu infekcje "wracały jak bumerang", a ja zmieniałam antybiotyki jak rękawiczki.

W końcu moja mama wzięła sprawy w swoje ręce. Pilnowała, abym codziennie zażywała Noni (przez pierwszy miesiąc aż 3 razy po 30 ml), AC-Zymes w dawce 3 razy po 2 kapsułki oraz C-1000, którą po tygodniu zamieniła na C Plus.
Z dnia na dzień czułam się coraz lepiej, jakby ktoś doładowywał moje życiowe akumulatory. Dopiero wtedy zrozumiałam swój błąd. Zaczęłam interesować się zdrowiem, dużo czytałam na ten temat, znalazłam nawet czas, by pójść z mamą na wykład z lekarzem. Rzuciłam też palenie, co wcale nie okazało się tak trudne, jak myślałam. Staram się zdrowo odżywiać, choć wiem, że to nie zawsze wystarczy. Łykam więc codziennie Vital B i chociaż już nie palę – Smokerade, które wspaniale wpływa na moje oskrzela, zniszczone krótkim, ale dość intensywnym paleniem.
Przede mną sesja egzaminacyjna, więc w moim "suplementowym menu" nie zapominam o Triple Potency Lecithin i Stress Management B Complex.
Ania z Łodzi, CaliNews, styczeń 2006

Niezapominane przeżycie

Odkąd pamiętam, całe życie walczyłem z alergią. Będąc dzieckiem z zazdrością patrzyłem na kolegów, którzy cieszyli się urokami dzieciństwa. Dla mnie był to okres licznych pobytów w szpitalu, ogromnej liczby leków i wiecznych zakazów. Z czasem trochę "wyrosłem" z alergii, ale w okresie pylenia się traw nie dawała mi o sobie zapomnieć.

Początek czerwca to wieczny katar i łzawienie oczu. Miałem dosyć takiego życia. Zacząłem szukać naturalnych sposobów pozbycia się tej "wiernej towarzyszki" mojego życia. Zacząłem unikać pokarmów niezgodnych z moją grupą krwi, na wiosnę przeprowadziłem kurację oczyszczającą przy pomocy Ocean 21, AC Zymes i Triple Potency Lecithin. Choć poczułem się znacznie lepiej, wiedziałem, że to nie koniec moich problemów ze zdrowiem.
 Gdy zaczęły pylić trawy, znów poczułem delikatne drapanie w gardle, swędzenie oczu. Na szczęście miałem przy sobie Super CoQ10 Plus oraz C 1000. Dawki uderzeniowe tych preparatów sprawiły, że po raz pierwszy od wielu lat poczułem zapach czerwcowej przyrody. Czułem się tak, jakbym dopiero się narodził. To było niezapomniane przeżycie. Postanowiłem tego nie zmarnować. Ponieważ nie lubię łykać zbyt wielu tabletek, zamieniłem Super CoQ10 Plus i C 1000 na Mega Protect 4 Life. Wprawdzie są tam mniejsze dawki tych substancji odżywczych, ale w zupełnie doborowym towarzystwie. Tak liczna grupa antyoksydantów w połączeniu z miłorzębem japońskim i czarną borówką to dla mnie prawdziwe błogosławieństwo.
Jacek z Warszawy

PO LAMBLIACH NIE MA ŚLADU!

W młodości dużo chorowałem, brałem antybiotyki bez żadnej ochrony w postaci bakterii kwasu mlekowego – lekarz nigdy nie wspominał, aby były konieczne!!!

Mój system immunologiczny był osłabiony, nie zdawałem sobie z tego sprawy, dopóki w wieku 17 lat nie zachorowałem. Dopiero po dwóch miesiącach lekarzom udało się znaleźć przyczynę moich dolegliwości, jakimi były straszne nudności, biegunka, wymioty. Okazało się, że to LAMBLIOZA. Dostałem oczywiście antybiotyki, po których na chwilę poczułem się troszkę lepiej, lecz przy kontrolnym badaniu okazało się, że wciąż mam LAMBLIE!
I tak przez kolejnych pięć lat leczyłem się antybiotykami, po których czułem się coraz gorzej. W końcu zacząłem szukać w Internecie przyczyny, dlaczego to wszystko tak długo trwa, a ja nie mogę sobie z tym poradzić?

Wtedy znalazłem strony internetowe, z których dowiedziałem się, że kuracje antybiotykowe mogą doprowadzić do grzybicy, a to z kolei do silnego osłabienia organizmu. Każdy z nas pije wodę albo je pokarmy, w których mogą znajdować się jaja lamblii, ale przecież nie każdy jest chory.

Po kuracji kilkoma preparatami, m.in. PARAPROTEX, AC-ZYMES, GARLIC CAPS, NOPALIN, CHELATED ZINC, C-1000, OCEAN 21 wymiennie z OXYMAX, po lambliach nie ma śladu. Czuję się znacznie lepiej, wróciła mi chęć do życia i skończyły się nudności, które dokuczały mi ponad 5 lat. Teraz pozostało mi tylko kontynuowanie kuracji w celu uzyskania prawidłowej homeostazy i mikroflory w jelitach, ponieważ z grzybicą walczy się długo.
Paweł, lat 23,
Źródło, CaliNews Listopad 2005


Z mojej praktyki lekarskiej

Jestem wdową, emerytką w wieku 58 lat. Niestety, rok temu wykryto u mnie raka piersi, interwencja chirurgiczna i leczenie chemioterapią było nieuniknione. Obecnie czuję się znacznie lepiej, ale wciąż jestem bardzo słaba. Proszę mi zaproponować produkt, dzięki któremu mogę wzmocnić swój organizm i ograniczyć do minimum ryzyko, że ta okropna choroba znów mnie zaatakuje.

 W Pani przypadku przydałaby się dieta zgodna z grupą krwi. Proponuję wypijać dużo płynów wyciskanych ze świeżych i surowych owoców (uwzględniając grupę krwi). Mega Protect 4 Life jest doskonałym źródłem antyoksydantów, oprócz którego zalecam jeszcze zażywanie produktu Spirulina Max, połączonego z CoQ10 oraz C 1000.

dr Edith Varga, CaliNews Styczeń 2004

"Mój pięcioletni synek od września chodzi do przedszkola. Niestety, w minionych miesiącach więcej czasu spędzał w domu niż w przedszkolu. Ja też więcej jestem na zwolnieniu lekarskim, niż w pracy. Mateusz pochodzi do przedszkola dwa-trzy dni, po czym łapie infekcję i spędza w domu tydzień lub dziesięć dni. Gdy odzyskuje zdrowie, wraca do dzieci - i wszystko zaczyna się od nowa. Jak mogę to zmienić?

Małe dziecko wchodzące w nowe środowisko często jest podatne na infekcje, nieznane przez jego organizm. Warstwowe ubieranie "na cebulę" i dostarczenie organizmowi witamin może wiele zmienić. Multiwitamina Lion Kids oraz witamina C dla dzieci - Lion Kids C - wspiera optymalne funkcjonowanie systemu immunologicznego, a regularne zażywanie tych produktów zmniejsza ilość infekcji do minimum. Multiwitamina jest chętnie spożywana przez dzieci, gdyż tabletki mają zabawne kształy zwierząt i smak owoców tropikalnych. Ten wysokiej jakości produkt nie zawiera cukru, konserwantów, ani sztucznych barwników. Dzieciom w wieku przedszkolnym wystarczy podawać jedną tabletkę dziennie.

dr Edith Varga, CaliNews Styczeń 2004


Na przesilenie wiosenne - naturalna bomba z witalną energią >>>

Choroby reumatyczne - gdy ruch sprawia ból >>>

Mangostan >>>

Jak możesz zadbać o swój układ krążenia, w tym serce i naczynia krwionośne >>>

Tlen - eliksir życia >>>

Seksowny Dziadek z wodą w płucach >>>

Koło Ratunkowe dla Serca! >>>

CENNIK >>>     ZAMÓWIENIA >>>   KLUB >>>