Aktualnie przeglądane: Strona główna » Artretyzm, reumatyzm, podagra

sok noni

Artretyzm Reumatoidalne zapalenie stawów Reumatyzm Podagra

Pomoc Polinesian Noni w chorobach układu kostno-stawowego, artretyzmie, reumatyzmie, podagrze, bólu ...

Artretyzm, reumatyzm to choroba pokrewna podagrze, spowodowana odkładaniem się kwasu moczowego, który w końcu przedostaje się do mięśni, gdzie ulega skrystalizowaniu. Stan chorego może ulec dalszemu pogorszeniu wskutek nadmiernego spożywania np. gotowanego białka zwierzęcego. Więcej 

Czasami trzeba zażywać 2 do 4 miarek (30ml) soku z Noni dziennie pół godziny przed posiłkiem lub między posiłkami, aby uzyskać dobre rezultaty. Czasami, kiedy ból nie ustępuje,  na pewien czas należy zwiększyć ilość nawet do 6 miarek dziennie lub dodać suplementację wspomagającą bogata w chelaty: Triple Potency Lecithin, C 500, Strong Bones, Vitamin E, Super Mega 50 lub Vital do grupy krwi. Więcej tu
Stosowanie Polinesian Noni i zalecane dawki
 
Moja mama (w tej chwili 72-letnia kobieta) miała bardzo chore kolana – artretyzm, zwyrodnienie kolana, pół roku nie chodziła. Lekarz jej powiedział, że zwyrodnienie stawów posunęło się już tak daleko że tego już się nie cofnie. Przy pogodzie wiosennej lub jesiennej ból się nasilał i musiała codziennie zażywała garść tabletek przeciwbólowych (często – szczególnie jesienią – bardzo mocnych), już zaczęła jej wysiadać od nich wątroba i miała problemy z ciśnieniem krwi. Pije sok Noni od maja 2003 roku. Dawki leków zaczęła stopniowo zmniejszać, niektóre leki odstawiła. Zeszła opuchlizna nóg, ból ustąpił, uregulowało się ciśnienie krwi. Ogólny stan zdrowia bardzo się poprawił.
Jolanta R. Polska styczeń 2005
 

"Zaczęłam  picie  soku  noni  w  listopadzie  2002.  Poszukiwałam  czegoś,  co by mi pomogło na artretyzm w kolanach. Często dostawałam  takiego  ataku  bólu,  że  siedziałam  z   kolanami  zgiętymi  pod  sobą, później potrzebowałam pomocy by móc je wyprostować  aby  wstać!  Wieczorem  próbowałam  szybko  zasnąć  zanim  nastąpi  ból.  Każdej nocy wstawałam aby wziąć aspirynę  albo  środek  przeciwbólowy.  Budziłam  się  także  z  powodu  bólu  i  pieczenia goleni. Po dwóch latach artretyzmu dającego mi taki dyskomfort, chciałam się zdecydować na transplantację kolana. Moja siostra powiedziała mi bym spróbowała sok  noni.  Zamówiłam  go  i  rozpoczęłam  picie  jednej uncji dziennie. Po dziesięciu dniach picia soku noni obudziłam się rano zdziwiona   "Hej
Nie musiałam wstawać w środku nocy aby zażyć środek przeciwbólowy!''  Niedowierzając,  piłam mój sok noni nadal.  I boom...    znowu spałam jak skała przez całą noc! Od tego czasu przesypiam każdą noc. A uczucie pieczenia???
Powiększyłam dawkę soku noni do 3 uncji rano i 1-2 uncji wieczorem i pieczenie goleni przeszło także do historii. Do dziś nie wiem co było przyczyną pieczenia, ale najważniejsze że przeszło. TAK!!!"
Bonita., USA 11 listopad 2002

Zdiagnozowano mi reumatoidalny artretyzm w 1995r, ale w tym czasie nie miałam z nim żadnych problemów. W kwietniu 2001 zrozumiałam jak ta choroba może objąć całe moje ciało. Powoli zaczęła atakować mój system immunologiczny, zaczęłam mieć problemy z zatokami, bólem w obu dłoniach i czasami nie mogłam ruszać szyją. Pewnego ranka nie mogłam już chodzić. Odwieziono mnie karetką do pobliskiego szpitala gdzie powiedziano mi, że mój stan uległ pogorszeniu i potrzebuję brać silne leki. Przepisano mi Celebrex i miałam go zażywać dwa razy dziennie tak długo jak trwał ból. Po trzech dniach nie czułam poprawy. Mój poziom energii spadł i dowiedziałam się, że ten lek powoduje u mnie krwawienie żołądka. Nie chciałam się z tym pogodzić i modliłam się, aby Bóg zrobił coś dla mnie. Pewnego dnia w pracy spotkałam moją przyjaciółkę, która usłyszawszy o moim stanie opowiedziała mi o soku Noni. Na początku byłam sceptyczna ale ona nawet ofiarowała się kupić mi pierwszą butelkę ponieważ była przekonana, że sok Noni mi pomoże. Dobrze że to zrobiła! Po trzech dniach wzrósł poziom mojej energii. Ból łagodniał, ale jeszcze brałam moje leki. Po drugim tygodniu odłożyłam leki i do dzisiaj nie powróciłam do nich. Nie masz pojęcia jakim to jest dla mnie cudem. Moja przyjaciółka miała właśnie zwalniać się z firmy w której pracuję i wiem, że Bóg mnie do niej skierował, ponieważ modliłam się żeby coś uczynił. Jakim błogosławieństwem dla mnie było Noni, które zjawiło się u mnie wtedy, kiedy tego najbardziej potrzebowałam. Sok Noni sok uratował mi życie!
 Ana K., Kanada 27 maja 2002

Odpowiedzcie sobie sami.

Kiedy ukończyłam 39 lat, ujawniła się u mnie choroba - reumatoidalne zapalenie stawów. Trudno opisać w stawach ból i cierpienie, jakie towarzyszyły mi przez całą dobę. Dzień dawało się jakoś przeżyć, ale noc była wiecznością. Stawałam się bezradna. Choroba umiejscowiła się w kończynach górnych, chociaż nie omijała też innych części ciała, jestem plastykiem-dekoratorem. Czym są ręce dla plastyka-dekoratora? Odpowiedzcie sobie sami. Ból ograniczał aktywność dłoni i płynność ruchów. Moich dolegliwości nie byli w stanie złagodzić lekarze. Leki przeciwbólowe na krótko uśmierzały cierpienie, ale dawały skutki uboczne: podrażniały trzustkę, wątrobę i jelita. Organizm był osłabiony i mało odporny. Brakowało mi chęci do życia, ale nie dawałam za wygrana. Wciąż miałam nadzieję i szukałam drogi, która doprowadziłaby mnie do zdrowia. Bardzo dużo czytałam na temat medycyny niekonwencjonalnej. Przestałam chodzić na zabiegi rehabilitacyjne, które może coś dawały, ale czekanie w kolejce i wysłuchiwanie narzekań ludzi starszych, a czasem i młodych, tak źle na mnie wpływało, że stawałam się coraz słabsza psychicznie. Człowiek, który jest słaby psychicznie, nie może sobie poradzić z choroba. W tym najgorszym dla mnie okresie zetknęłam się z produktami California Fitness. Zapoznała mnie z nimi moja serdeczna koleżanka, więc tym bardziej obdarzyłam je zaufaniem. Najważniejsze było dla mnie, że są to produkty naturalne, bez dodatków chemicznych. Pierwszym preparatem, który zażywałam był Pro Selenium ze względu na jego silne działanie przeciwzapalne, zdolność wiązania toksycznych substancji w organizmie i redukowania metali ciężkich. Dodałam następnie Protect 4Life, ponieważ antyoksydanty są skuteczniejsze, gdy występują razem. Nie zapomniałam również o witaminie C Plus oraz Strong Bones, aby wzmocnić zniszczona wieloletnią chorobą strukturę kości. Z preparatów multiwitaminowych wybrałam Vital O, ponieważ oprócz witamin i składników mineralnych, znajdują się tam rośliny lecznicze, świetnie dobrane do potrzeb mojego organizmu: działająca przeciwzapalnie jukka, przyspieszająca wydalanie toksyn pietruszka oraz gojąca śluzówki lukrecja. Wzbogaciłam także menu o żywność z wysoką zawartością selenu: czerwoną cebulę, dojrzałe pomidory, kiełki pszenicy, brokuły i tuńczyka. Dzisiaj, po kilku miesiącach stosowania suplementów i zdrowej diety, czuję zdecydowaną poprawę. Wprawdzie moje dłonie nie odzyskają już pierwotnego kształtu, ale zmiany w stawach nie postępują i nie odczuwam bólu. Mam ogromną satysfakcję, że pomogłam sobie produktami California Fitness. jestem wiarygodna pomagając innym, co cieszy tak samo, jak odzyskane zdrowie.

Anna Haaso

Odzyskałam zdrowie i radość życia   

Mam 41 lat, od 3 lat jestem na rencie. Z preparatami California Fitness po raz pierwszy zetknęłam się w grudniu 1999 roku, kiedy zwątpiłam już, że cokolwiek może mi pomóc w walce z bólami układu kostnego. Cierpiałam na RZS (reumatoidalne zapalenie stawów), schorzenia kręgosłupa (skrzywienie, dyskopatia)i lumbago. Dodatkowo doszły bóle neurologiczne prawej części twarzy, łącznie z prawym okiem, a także bóle głowy (tzw. ból rozpierający).

Żyłam w ciągłym stresie, spowodowanym przez ból, który towarzyszył mi przez 10 lat. Ciągły ból stawów, ograniczenie ich ruchomości, ogólne rozdrażnienie i depresja - wszystkie te objawy nasilały się z dnia na dzień. Trudno jest opisać cierpienia towarzyszące wymienionym chorobom w kilku słowach. Moje dolegliwości leczyłam od wielu lat u lekarzy specjalistów, bioenergoterapeutów i zielarzy. Niestety, kolejna wykupiona recepta oznaczała tylko kolejne rozczarowanie.

Leki farmaceutyczne są skuteczne w zwalczaniu bólu i stanu zapalnego, lecz podrażniają i uszkadzają błonę śluzową całego układu pokarmowego - w moim przypadku doprowadzały do problemów z wątrobą i trzustką, zakłóci- ły też poważnie pracę jelit. W międzyczasie nastąpiła niewydolność zastawek żylnych, co doprowadziło do powstania olbrzymich, pofałdowanych żylaków na prawej nodze. Do problemów tych dołączyła się również choroba niedokrwienna serca i silna arytmia. Pojawiły się również infekcje, co jest normalne w tak wyjałowionym organizmie.

Mój organizm był już tak wypełniony toksynami, że byłam zrozpaczona, nie miałam chęci do życia - lecz wciąż miałam nadzieję i szukałam drogi, która doprowadziłaby mnie do zdrowia. I właśnie wtedy, 31 grudnia 1999 roku, spotkałam koleżankę, dzięki której poznałam produkty California Fitness. Tego samego dnia zakupiłam trzy preparaty: witaminę C Plus, Stress Management B-Complex oraz Triple Potency Lecithin, które zaczęłam przyjmować w dużych dawkach.


Już po kilku dniach, odczułam niesamowite rezultaty.


Kiedy przeczytałam literaturę zakupioną w Salonie Sprzedaży California Fitness w Gdańsku, zrozumiałam, że przyczyną moich chorób była zaburzona równowaga procesów metabolicznych zachodzących w moim organizmie. Leki farmaceutyczne, które stosowałam, spowodowały bardzo poważne niedobory witamin i składników mineralnych, co z kolei doprowadziło do systematycznego wyniszczania organizmu, a w rezultacie do kolejnych problemów ze zdrowiem.

Chrząstka rekina - Shark Aid, była kolejnym skutecznym preparatem California Fitness, który zaczęłam przyjmować. Pobudziła mój system immunologiczny i zregenerowała chrząstki stawowe tj. wytworzyła odpowiednią ilość mazi stawowej niezbędnej do prawidłowego działania stawów przy mojej chorobie RZS i schorzeniach całego układu kostnego. Chcę dodać, iż stosowana przez moich znajomych chrząstka rekina w pewnych przypadkach złagodziła ostre stany zapalne, a także wspomogła terapię niektórych chorób ginekologicznych.

Mam grupę krwi AB, w związku z czym wzbogaciłam swoją dietę doskonałym suplementem: Nature 4Life AB, zawierającym witaminy, składniki mineralne, zioła a tak że glutation, zwany "aminokwasem młodości", który wykazuje bardzo silne właściwości antyoksydacyjne, wzmacnia układ odpornościowy, chroni nas przed chorobami, odmładza i pomaga utrzymać idealną sylwetkę. Z preparatem tym nie rozstaję się już od siedmiu miesięcy, jest on idealnie przystosowany do potrzeb mojego organizmu.

Bardzo pomocny przy żylakach i chorobie serca okazał się dla mnie miłorząb japoński obecny w Protect 4Life, który jest również silnym antyoksydantem. Usprawnia skutecznie krążenie krwi, zapobiega powstawaniu skrzepów, jest bezkonkurencyjny przy stanach zapalnych żylaków (zażywany z dużą dawką witaminy C Plus) i chorobach serca zwłaszcza przy jednoczesnym stosowaniu preparatu Super Coenzym Q10 . Przyjmując te preparaty odczułam znaczną poprawę stanu żył i pracy serca.

Profilaktycznie za żywam również wapń z magnezem - Strong Bones.

Godzinami mogłabym opisywać zalety i właściwości lecznicze witamin i minerałów zawartych w produktach California Fitness.

Noszę w sercu podwójną radość - pomogłam bowiem nie tylko sobie, ale też moim najbliższym, koleżankom, a tak że ich rodzinom. Powróciły do mnie siły witalne i zdrowie sprzed 10 lat.

W dalszym ciągu pogłębiam swoją wiedzę o preparatach California Fitness.

Dużą satysfakcję i zadowolenie dają mi kameralne spotkania z ludźmi, którzy wierzą w moje słowa i przyjmują preparaty California Fitness - a efekty są widoczne w krótkim czasie. Z tymi ludźmi jestem w stałym kontakcie i dzielę się zdobytą wiedzą.

Jeżeli czegoś żałuję, to tylko tego, że tak późno dowiedziałam się i zaczęłam przyjmować doskonałe preparaty California Fitness.

Wszystkim czytelnikom CF News życzę z całego serca dużo zdrowia i radości z życia.

Izabela Kędzia