Aktualnie przeglądane: Strona główna » Spirulina Max - Produkt Firmy Calivita

sok noni

Spirulina Max - Spirulina Anemia Zatoki Choroby skórne Niedoczynność tarczycy

algiNaturalny produkt o działaniu wzmacniającym organizm i pobudzającym system immunologiczny. Zawiera niebieskozielone algi, bogate w wiele witamin, składników mineralnych i wszystkie niezbędne aminokwasy. Jest pełnowartościowym dodatkiem do diety, szczególnie polecany jako istotny składnik diety wegetariańskiej.

Opakowanie zawiera: 60 tabletek

Składniki aktywne/1 tabletka:
Spirulina (alga) dehydratyzowana - 500 mg

Sposób użycia: 2-4 tabletki dziennie ½ godz. przed posiłkiem lub według zaleceń.

                                                                          CENNIK       ZAMÓWIENIA

UWAGA!
Osoby mające problemy z tarczycą przed przyjmowaniem tabletek z alg powinny zasięgnąć opinii lekarskiej.

Zamawiaj zawsze u solidnego doradcy, który  zapewni Ci gwarancję kompleksowych informacji na temat stosowania oraz przebiegu kuracji (zobacz tutaj >>>).


Algi "Zielone złoto"

Algi, do których należy Spirulina, zawierają wiele czynnych związków, które są niezbędne do wzrostu i regeneracji komórek organizmu. Duża zawartość pełnowartościowego białka ok. 60-70% czyni z nich cenny dodatek do diet wegeteriańskich oraz dla rekonwalescentów, osób osłabionych i starszych. Warto tutaj przypomnieć, że niedobór białka w pokarmach może doprowadzić do zahamowania rozwoju fizycznego i intelektualnego oraz zmniejszenia odporności na choroby zakaźne. Kolejnym atutem diety z glonów jest niemal kompletny zestaw witamin, które są niezbędne człowiekowi do życia. Te proste rośliny zawierają m.in.: wszystkie witaminy z grupy B, w tym witaminę B12, beta-karoten, zeaksantynę (z grupy karotenoidów, silny antyoksydant szczególnie pomocny w leczeniu chorób oczu), witaminę C oraz witaminy K i E. Tej ostatniej jest 3 razy więcej niż w kiełkach zbóż, uchodzących za bogaty zestaw witaminy E.

glony-algiWymieniając cenne substancje zawarte w algach nie należy zapominać o składnikach mineralnych. Zawierają one dużo potasu, wapnia, siarki, jodu oraz pierwiastków śladowych, takich mangan, cynk i krzem. Są również naturalnym źródłem bardzo dobrze przyswajalnego przez organizm żelaza. Warto wiedzieć, że Spirulina zawiera 56 razy więcej żelaza niż słynący z żelaza szpinak i 28 razy więcej niż surowa wątroba.

Glony oferują nam także inne korzyści Zdrowotne. W dużych ilościach znajdują się w nich kwasy nukleinowe (RNA-DNA), kwas linolenowy oraz chlorofil. Ten ostatni związek często bywa nazywany "skoncentrowaną siłą słońca". Oczyszcza organizm ze zbędnych produktów przemiany materii, wspomaga pracę serca, obniża ciśnienie krwi poziom cholesterolu, na dodatek jest skutecznym środkiem przyspieszającym gojenie ran i wrzodów żołądka, dwunastnicy oraz wrzodów podudzi lub innych skórnych problemów.

Od wielu lat chińscy uzdrowiciele stosowali gorące wywary z alg do leczenia chorób nowotworowych. Algi wzmacniają system immunologiczny, stanowią naturalną i bezpieczną broń pomagająca nam zwalczyć wirusy i bakterie.

Podejmowane są próby wspomagania leczenia otyłości, a także cukrzycy przy pomocy diety bogatej w algi. Stwierdzono, że niebieskozielona Spirulina zawiera rozmaite związki chemiczne, które hamują apetyt, a u niektórych osób mogą stabilizować cukier we krwi. To bogactwo składników sprawia, że ludzie coraz częściej sięgają po preparaty z glonów.

Działanie profilaktyczne oraz wspomaganie leczenia przy zastosowaniu alg można zalecić w następujących przypadkach:

W życiu codziennym preparaty z alg takie jak Spirulina Max i Ocean 21, mogą się okazać wręcz niezastąpione dla ludzi stosujących dietę bezmięsną, dla alergików astmatyków oraz osób z przewlekłymi przeziębieniami.
Źródło: fragment artykułu "Spirulina" dr Małgorzata Miktus, NEWS rocznik 4 nr 4 kwiecień 2000


Spirulina Max - algi

Zielone i dobre

"Według wyników badań, zażywanie Spiruliny w przeciągu zaledwie czterech tygodni, zmniejsza o 4-5% poziom cholesterolu we krwi oraz może doprowadzić do spadku masy ciała o 0,5-1,5 kg. Według opracowania przygotowanego na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Harward, zażywanie bogatych w ß-karoten zielonych alg, hamuje proces nowotworowy jamy ustnej. Jej spożycie zwiększa w jelitach populację pożytecznych bakterii Lactobacillus, które wspierają trawienie i wchłanianie składników odżywczych. W Meksyku do niektórych słodyczy dodaje się algi, w Australii i Nowej Zelandii na rynku pojawił się napój wyprodukowany z wyciągu z alg. W Japonii, Indiach i Singapurze dostępne są produkty polepszające apetyt, wzbogacone o spirulinę. W wielu krajach algi używane są jako suplement żywieniowy, począwszy od Chile, przez Unię Europejską po Japonię.

Skarby Inków


Bernal Díaz del Castillo, jeden z żołnierzy wojsk Corteza, podbijającego imperium Azteków w 1521 r., napisał: "Małe bułeczki przygotowane z zielonkawej masy, smakiem podobne do sera. Miejscowi zbierają składniki z jeziora, by zrobić z nich chleb". Algi zbierane z jeziora, nazywanego Texcoco, suszono i w takiej postaci sprzedawano na targu w Tenochtitlan (dzisiejsze Mexico City). Parę lat później, słynny duchowny - Bernardino de Sahagún napisał: "O pewnych porach roku, z meksykańskich jezior zbiera się miękki materiał o kolorze błekitno-zielonym, z którego robi się chleb lub jada się go na ciepło". Tubylcy nazwali go tecuitlalt. Podobnego odkrycia dokonał także pewien Francuz - Dangeard, w menu plemiona Kenmbu mieszkającego w Afryce w pobliżu jeziora Czad. Plemię to robiło bułki z pozostał ości w sadzawkach, wysuszonych przez słońce, które nazywali dihe. Dangeard zbadał składniki dihe i stwierdził, że są to zielone algi. W latach 1964-65, botanik - Jean Leonard uczestniczył w ekspedycji wiodącej przez Saharę, podczas której zaskoczony napisał: "Specyficzny, zielonkawy materiał, podobny do ciastka". Leonard i jego współpracownik - Cómpere potwierdzili odkrycia Dangeard'a, co zapoczątkowało naukowe badania nad zielonymi algami."
CF Europe, CaliNews Styczeń 2004

Cudowne algi – Zdrowie pochodzi z wody

Woda jest źródłem życia na Ziemi. Swoje niezwykłe właściwości zawdzięcza m.in. algom. Mają one wyjątkową zdolność gromadzenia niezbędnych dla zdrowia składników pochodzących z głębin: składników mineralnych, pierwiastków śladowych, aminokwasów i witamin. Ze wszystkich alg, słodkowodna spirulina została uznana przez naukowców za najbardziej obiecującą. Zawiera tak dużą koncentrację substancji odżywczych, że nie można porównać jej z żadną inną rośliną. Zawiera bardzo rzadki kwas gamma-linolowy (GLA), w naturze wyłącznie w kobiecym pokarmie i niektórych olejkach roślinnych, np. w olejku z wiesiołka czy ogórecznika, kwas linolowy, witaminę B12, żelazo, kwasy RNA i DNA, silne antyoksydanty, zielony chlorofil, niebieski barwnik, fitocjanin oraz ponad piętnaście karotenoidów, w tym najbardziej znany ß-karoten, którego jest w spirulinie 10 krotnie więcej niż w marchwi. To tylko niektóre ze składników, które świadczą o wysokich walorach zdrowotnych spiruliny. Dzięki swojemu unikalnemu składowi, spirulina od dziesiątek lat jest wykorzystywana w profilaktyce i wspomaganiu leczenia wielu chorób. W pierwszym rzędzie nauka potwierdziła niezwykłą skuteczność stosowania spiruliny w walce z różnymi infekcjami, zaczynając od grypy czy wirusa odry, a kończąc na niezwykle groźnym wirusie HIV. Dzięki dużej zawartości związków mineralnych, spirulina niweluje zakwaszenie organizmu i przywraca równowagę kwasowo-zasadową oraz posiada zdolność odtruwania organizmu z metali ciężkich i innych toksyn. Wiele zawartych w spirulinie składników ma silne zdolności hamujące rozwój stanów zapalnych, towarzyszących alergii czy chorobom reumatycznym. Przyjmowanie spiruliny obniża poziom „złego” cholesterolu, a zwiększa poziom frakcji HDL, czyli „dobrego cholesterolu”. Spirulina wykazuje silne działanie krwiotwórcze – poprzez pobudzanie szpiku kostnego, ulega przyspieszeniu proces powstawania zarówno białych, jak i czerwonych krwinek. Obecność bardzo łatwo przyswajalnego żelaza, korzystnie wpływa na produkcję hemoglobiny – czerwonego barwnika krwi, który jest odpowiedzialny za transport tlenu w naszym organizmie.

Spirulina pobudza mechanizmy naprawcze już uszkodzonego DNA, co ma niebagatelne znaczenie w profilaktyce nowotworów. Jej właściwości przeciwnowotworowe zostały potwierdzone, zwłaszcza w odniesieniu do nowotworów jamy ustnej i wątroby. O spirulinie powinni pamiętać nie tylko chorzy, ale i te osoby, które chcą zachować młodość na długie lata. Stosowanie spiruliny zapewnia bardzo duży wzrost witalności organizmu. Dzięki zawartej fenyloalaninie, zmniejsza uczucie głodu, co ma niebagatelne znaczenie dla utrzymania pięknej, szczupłej sylwetki. Wysoka koncentracja kwasów nukleinowych (DNA i RNA) oraz białek, przyczynia się do odmładzania komórek, tak więc spirulina jest cudowną alternatywą dla drogich środków kosmetycznych. Nasza skóra stopniowo uwalnia się od zmarszczek, odzyskuje piękny koloryt typowy dla młodego wieku.To tylko niektóre z walorów spiruliny. Do tej pory naukowcy zidentyfikowali w algach ok. 2000 związków niezwykle korzystnych dla ludzkiego zdrowia. Dzięki temu bogactwu, jej stosowanie jest polecane wszystkim osobom, które chcą cieszyć się długim i aktywnym życiem.
Grażyna Hołda


Z mojej praktyki lekarskiej...

Wykryto u mnie raka pęcherzyka.
Regularnie uczęszczam na terapię laserową, po której z kolei źle się czuję, czasami trzymam się wręcz resztkami sił. Jak można temu zapobiec?

Obok klasycznego leczenia zalecanego przez lekarza, swoje samopoczucie i ogólny stan można poprawić zażywając systematycznie ImmunAid, Polinesian Noni oraz Spirulinę Max. Ponadto warto również stosować mocny antyoksydant, na przykład, Coenzyme Q10/Super Q10 Plus lub Mega Protect Life.

Jestem wdową, emerytką w wieku 58 lat. Niestety, rok temu wykryto u mnie raka piersi, interwencja chirurgiczna i leczenie chemioterapią było nieuniknione. Obecnie czuję się znacznie lepiej, ale wciąż jestem bardzo słaba. Proszę mi zaproponować produkt, dzięki któremu mogę wzmocnić swój organizm i ograniczyć do minimum ryzyko, że ta okropna choroba znów mnie zaatakuje.

W Pani przypadku przydałaby się dieta zgodna z grupą krwi. Proponuję wypijać dużo płynów wyciskanych ze świeżych i surowych owoców (uwzględniając grupę krwi) lub zastosować ZenThonic. Mega Protect 4Life jest doskonałym źródłem antyoksydantów w tym flawonoidów, oprócz którego zalecam jeszcze zażywanie glonów w postaci produktu Ocean21 lub Spirulina Max, połączonego z Super CoQ10 oraz C-1000 (C 500 w większej dawce).

dr Edith Varga, CaliNews, wrzesień 2004. 


Z historii Klubowiczów CALIVITA

Nareszcie wolna...

algi-kaliwitaChoruje na astmę oskrzelową od 1994 roku. Mam 35 lat. Moja choroba bardzo mi dokucza, biorę dwie dawki sterydów, po których rzecz normalna – tyję. Moja twarz wygląda jak "księżyc w pełni". Jestem pod stała opieką kliniki alergologicznej. W jednym roku przebywałam aż 13 (!) razy w szpitalu z powodu ataków astmy. Duszność dusznością, raz się nasila, raz się zmniejsza, w czasie przeziębienia nasila się okrutnie.
Najdokuczliwszym moim problemem jest jednak ohydny, wstrętny kaszel, który kiedyś myślałam, że mnie po prostu wykończy. Nie mogłam spać, jeść stać w kolejce, aby zrobić najzwyklejsze w świecie zakupy, bo on – kaszel wszędzie mi towarzyszył. Najgorsze było to, że ludzi mnie pytali na przykład:, "Ale się Pani przeziębiła i to w środku lata", a ja nawet normalnie nie mogłam odpowiedzieć, dławił mnie męczący kaszel. Lekarze rozkładali ręce i mówili, że to jest inna odmiana astmy, uciążliwa do leczenia. Sama kupowałam każdy lek od kaszlu, jak tylko usłyszałam, że pomoże, ale bez skutku. Chodziłam i jeździłam po różnych zielarzach, bioenergoterapeutach, irydologach, jeździłam do sanatorium. Kaszel, który czasem ustępował, nasilał się z podwójnym skutkiem.
Proszę mi wierzyć, popadłam w straszna depresję, nie chciało mi się żyć, zazdrościłam innym ludziom życia bez kaszlu. Pomimo różnych lekarstw, inhalatorów, testów alergicznych odczulaczy, na które moja rodzina traciła duże pieniądze, miałam ten wstrętny kaszel nadal. Unikałam ludzi, rodziny, kontaktów z koleżankami, kolegami, posługując się wykrętami ( najczęstszy:, "bo jestem chora", był akurat prawdą!). Ileż razy słyszała to zdanie: Bożena jak zwykle chora. A ja po prostu prawdziwie się bałam kaszlu., aż później ze łzami w oczach mówiłam: "Że jak umrę, to pokrywa od trumny będzie skakała od mojego kaszlu". Proszę sobie wyobrazić, moje psychiczne załamanie. W 1997 r. byłam u Pana Zbyszka Nowaka. Po seansie czułam się dobrze, ale tylko przez dwa tygodnie, aż do chwili przeziębienia.

W 1998 roku spotkałam koleżankę mojej mamy, która od roku była klubowiczką CaliVita International (wcześniej California Fitness). Poradziła mi i zamówiła produkty CaliVita: Protect 4 Life (standaryzowany miłorząb japoński) i Spirulinę Max ( algi), które regularnie zażywałam. PO trzech tygodniach zażywania mój okropny kaszel znikł do dnia dzisiejszego. HURA!!!
   
Teraz po prostu chce mi się ŻYĆ! ŻYĆ!

Dziękuję bardzo California Fitness (obecnie CaliVita) za sprowadzenie produktów do Polski. Całuję wszystkich Klubowiczów CaliVita i ich działaczy. Aha – sama też należę do Klubu CaliVita International.
Bożena Pasierbiewicz, Lublin CaliNEWS - rocznik 3 nr 4 - kwiecień 1999

Moja walka z kaszlem

Obecnie mam 55 lat; grupę krwi "O". Ataki kaszlu po raz pierwszy pojawiły się, gdy miałam 22 lata i wraz z wiekiem pojawiały się coraz częściej. Testy alergologiczne wykazały uczulenie na wszelkiego rodzaju pyłki oraz roztocza. Doszło uczulenie na różne środki chemiczne. Z różnym skutkiem zaczęłam stosować leki przeciwalergiczne. Szukałam pomocy u zielarzy, bioenergoterapeutów, irydologów, aż w 1995 r. znalazlam informację o terapii biorezonansowej przy pomocy aparatu Bikom. Pomogło mi to funkcjonować parę lat bez leków, jednakże ataki kaszlu znów były coraz częstsze: w nocy, w sklepach, na zebraniach, spotkaniach towarzyskich – nigdzie nie mogłam pójść bez strachu, że będę się dusić i tłumaczyć, dlaczego tak okropnie kaszlę.

W 1999 r. spotkałam ludzi, którzy zajmowali się produktami naturalnymi. Dzięki nim zostałam Członkiem Sieci CaliVita International i poznałam jej produkty. W CFNews z 1999 r. przeczytalam artykuł p. Pasierbiewicz, która wyleczyła sobie podobny kaszel preparatami: Protect 4 Life i Spiruliną Max. Niestety, u mnie to nie było wystarczające. Znówu zaczęłam chodzić do lekarzy. Stosowałam bardzo drogie wziewne środki, które tylko dodatkowo podrażniały moje gardło, nasilając kaszel. Najbardziej bałam się nocy, bo chwilę po położeniu się do łóżka zaczynałam się dusić i dopiero silny lek przeciwkaszlowy pozwalał mi zasnąć na kilka godzin. Stosowałam kuracje jukką, chrząstką rekina, Culevitem – zawsze była poprawa, ale krótkotrwała. W ubiegłym roku zastosowałam noni w kapsułkach 2 x 2/dobę. Dawka ta nie zlikwidowała kaszlu, ale skutecznie usunęła wieloletni ból reumatyczny uda i kolana.

Gdy wiosną 2003 r. pojawił się Polinesian NONI w Polsce, a wraz z nim coraz więcej informacji o jego dobroczynnym działaniu, stwierdziłam, że może to być "ostatnia deska ratunku" i od września zaczęłam go stosować. Teraz byłam już bogatsza w doświadczenia i informacje nt. jego stosowania. Najpierw stosowałam przez tydzień 4 x 30 ml/dobę – i już prawie nie kaszlałam, w drugim tygodniu zmniejszyłam dawkę do 3 x 30 ml/dobę. Ku mojemu zdziwieniu, kaszel ustąpił! Minęły już 3 miesiące, a ja nie kaszlę i wciąż nie mogę w to uwierzyć. Obecnie zażywam dawkę profilaktyczną – 2 x 15 ml/dobę. Moje doświadczenia z zastosowań preparatow CF/CV pozwalają mi z optymizmem myśleć o przyszłości bez chorób.
Zofia Wałęga, CaliNews styczeń 2004.

dziadek-oxymaxSeksowny Dziadek z "wodą" w płucach...

6 stycznia br. zadzwonił do mnie znajomy. Prosił mnie o pomoc w ratowaniu swojego dziadka. Krzepki do niedawna, ponad 80-letni były milicjant i myśliwy z zamiłowania, pan Jan z Kamienia Pomorskiego nie mógł już wychodzić do lasu. W Wigilię Bożego Narodzenia przy składaniu życzeń miał łzy w oczach, kiedy mówił do wnuka Krzysztofa: "ostatni raz składamy sobie życzenia...".

Kochający wnuczek postanowił zrobić wszystko, co w ludzkiej mocy, by dziadkowe zdrowie poprawić i w następną Wigilię znów składać sobie życzenia. Dziadek już cztery razy miał w ostatnich miesiącach ściągane ok. 1,5 litra płynu z płuc. Lekarze rozkładają ręce w geście bezradności, nie znajdując przyczyny i sugerując, że z uwagi na wiek nie należy mieć większych nadziei. Gdy mi to opowiedział, poprosiłem o dostarczenie wyników badań. Otrzymałem je nazajutrz. Już następnego dnia dostałem alarmującą wiadomość pocztą elektroniczną od wnuka. Pan K. pisał w mailu: "Dobry wieczór, najnowsze informacje dotyczące zdrowia mojego dziadka nie są najlepsze. Kiedy po raz piąty w ciągu trzech miesięcy, czyli dwa dni temu, ściągali mu "wodę" z płuc, była mętna i koloru wiśniowego. Lekarz twierdzi, że nie ma sensu tego zasuszać, bo zrobi się wodobrzusze, a to jest coś gorszego i trudniej się taką "wodę" ściąga".

Była zima i w Kamieniu nie organizowaliśmy badań "żywej kropli krwi", więc postanowiliśmy zawieźć dziadka na badanie do Poznania. Jednak wcześniej p. K., przez starostę i lekarza z rady powiatu, załatwił, poza kolejnością, badanie tomografii  komputerowej w szpitalu w Szczecinie. Zawiózł tam dziadka we wtorek. Lekarze, natychmiast po wstępnym badaniu stwierdzili odmę i zakazali mu podróży nie tylko do Poznania, ale nawet powrotnej do Kamienia Pomorskiego. Gdy wnuczek zadzwonił do mnie z pytaniem, co ma robić, odpowiedziałem: "Jak stwierdzili odmę, to trzeba zostawić w szpitalu". Tak też się stało. Pan K. wrócił do domu sam. W niedzielę, gdy po porannej mszy wróciłem do domu, zadzwonił telefon. Dzwonił p. Krzysztof z dramatyczną wiadomością, że "Dziadek w szpitalu dostał udaru! Ma niedowład jednej strony".

Natychmiast spytałem: "... czy podawano mu leki rozrzedzające krew?". Odpowiedź brzmiała: "Nie, zapomniano mu podać takie leki. Przy przyjmowaniu do szpitala nie spytano nawet o to ,a przecież praktycznie każdy w takim wieku bierze takie leki, bo ma miażdżycę i zwężenie naczyń, hamujące przepływ krwi z tlenem!". Jeszcze tego samego dnia, po konsultacji z lekarzami CVI, pomimo niedzieli, pojechaliśmy do Darzowic na Wyspie Wolin po tlen stabilizowany w kroplach - OxyMax. Na szczęście miała go w zapasie pewna pani. Następnego dnia członek rodziny zawiózł dziadkowi do szpitala preparat OxyMax rozpuszczony w butelce wody. Kolejnego dnia, dziadek zaczął otrzymywać liofilizowany Polinesian Noni Liquid, Super CoQ10 Plus, Spirulinę Max, Triple Potency Lecithin, Liver Aid i Vital 0.

Po 10 dniach lekarze stwierdzili, że "...stał się cud". Dziadkowi nie tylko cofnął się udar, ale i przestała pojawiać się "woda" w płucach!

Dziadek wrócił do domu. Byłem u Niego na przyjęciu, popijając zieloną herbatkę i jedząc ciasto z orkiszu. Po kilku tygodniach odwiedziłem wnuka K. On i jego małżonka J. powiedzieli mi, że była u nich Babcia z interwencją, żeby Dziadkowi zabrać już te suplementy, bo "... domaga się seksu!".
Stefan Oleszczuk, CALINEWS, lipiec 2005


Spirulina Max - zawiera niebieskozielone algi (inaczej glony), naturalne źródło witamin, składników mineralnych, niezbędnych aminokwasów, enzymów i nienasyconych kwasów tłuszczowych. Łatwo przyswajalne przez organizm. Duża zawartość pełnowartościowego białka, czyni z nich cenny dodatek diety wegetariańskiej. Jest bardzo bogatą substancją odżywczą, wzmacnia organizm oraz pobudza system odpornościowy i dlatego nazywana jest pokarmem przyszłości, zielonym złotem, wodnym żeń-szeniem. To źródło chlorofilu zwanego „krwią roślin” ze względu na prawie identyczny skład i strukturę jak hemoglobina.

Cenne składniki i substancje odżywcze niebieskozielonej algi:

Algi lub inaczej - glony, to rośliny o prostej budowie, żyjące przeważnie w wodzie. Algi zawierają więcej witamin i składników mineralnych niż wiele innych produktów spożywczych, dlatego ostatnio coraz częściej używa się ich jako naturalnych dodatków żywieniowych, podobnie jak morskich wodorostów. Wśród alg wyróżnia się m.in. dwa typy: Chlorellę i Spirulinę czyli algę szmaragdowozieloną i niebieskozieloną. Obie są doskonałym źródłem cennych substancji odżywczych, łatwo przyswajalnych przez organizm. Algi zawierają pełnowartościowe białka, dlatego też wegetarianie mogą je włączyć do jadłospisu jako źródło niezbędnych dla organizmu aminokwasów.

Zawartość makro i mikroelementów wyróżnia algi spośród wszystkich żywych organizmów. To naturalne źródło dobrze przyswajalnego przez organizm wapnia, manganu, cynku i krzemu. Ponadto w algach jest szczególnie wysoka zawartość potasu, dlatego korzystnie wpływają na zdrowie osób przyjmujących środki moczopędne. Dzięki obecności naturalnego jodu w określonych przypadkach normalizują niedoczynność tarczycy. Znajdujące się w nich żelazo jest w łatwo przyswajalnej formie, dlatego są jednym z najlepszych naturalnych źródeł tego pierwiastka.

Duża zawartość składników mineralnych niweluje zakwaszenie organizmu i przywraca równowagę kwasowo-zasadową oraz posiada zdolność odtruwania organizmu z metali ciężkich i innych toksyn, a także oczyszcza organizm ze zbędnych produktów przemiany materii. Cenne substancje odżywcze korzystnie wpływają na pracę serca, ciśnienie krwi, poziom cholesterolu, przyspieszają gojenie ran i owrzodzeń.

Oba rodzaje alg są bogate w różne witaminy. Zawierają wszystkie witaminy z grupy B oraz witaminę C i E, a także witaminę A i kwas linolenowy. W dużych ilościach znajdują się w nich kwasy nukleinowe (RNA, DNA) oraz chlorofil, który jest świetnym środkiem regenerującym, dezodorującym i przeciwbakteryjnym. Do tej pory naukowcy zidentyfikowali w algach ok. 2000 związków niezwykle korzystnych dla ludzkiego zdrowia. Dzięki temu bogactwu, jej stosowanie jest polecane wszystkim osobom, które chcą cieszyć się długim i aktywnym życiem.

W światowym piśmiennictwie naukowym publikowane są coraz to nowe wyniki badań dotyczących alg. Udowodniono już ich korzystny wpływ podczas zwalczania zakażeń wirusowych (m.in. wirusów opryszczki, grypy typu A). Ostatnio w Indiach prowadzi się badania nad rolą alg w zapobieganiu oraz leczeniu chorób błony śluzowej jamy ustnej o charakterze złośliwym. Także i w tym zakresie potwierdzono pozytywne działanie substancji zawartych w algach. Spirulina pobudza mechanizmy naprawcze już uszkodzonego DNA, co ma niebagatelne znaczenie w profilaktyce nowotworów. Z całą pewnością wiadomo, że algi wzmacniają system immunologiczny oraz wiążą wolne rodniki. Stanowią naturalną i bezpieczną broń, pomagającą nam zwalczyć wirusy i bakterie. Z tego powodu lekarze coraz częściej sięgają po algi, wspomagając leczenie różnych schorzeń. Stosowanie Spiruliny zapewnia bardzo duży wzrost witalności organizmu.